Do niebezpiecznego zdarzenia doszło dzisiaj na jordanowskich „serpentynach”, to cud, że nikt nie zginął.
Do kolizji doszło ok godz. 10:30 na ul. 3 maja w Jordanowie. Mieszkaniec Sosnowca jadąc samochodem ciężarowym marki MAN z naczepą nie dostosował techniki jazdy w czasie pokonywania łuku, w wyniku czego, przewożony przez niego ładunek przemieścił się i uderzył w jadący z przeciwka samochód ciężarowy z przyczepą przewożący drewno. Man wiózł 16 ton pustych szklanych butelek zapakowanych na 30-tu paletach. Cały ładunek wysypał się na jezdnię, blokując ją uniemożliwił ruch pojazdów w obu kierunkach.
Usuwanie skutków kolizji trwało prawie 6 godzin. Rozbite butelki musiały być usuwane za pomocą ciężkiego sprzętu przy udziale funkcjonariuszy straży pożarnej. Policjanci kierowali samochody osobowe na objazd przez ul. Batalionów Chłopskich, natomiast samochody ciężarowe musiały czekać na odblokowanie drogi krajowej.
Jak podaje rzecznik suskiej policji Anna Gąsiorek-Rezler: „Strach pomyśleć, do jakiej tragedii mogłoby dojść, gdyby zamiast tej ciężarówki z drzewem jechały samochody osobowe. Sprawcy tego zdarzenia zatrzymano uprawnienia do kierowania i będzie skierowany wniosek do Sądu o spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym”.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze