Reklama


Jordanów dawniej i dziś – wspomnienia Stanisława Bednarza

Jordanów, choć nadal urokliwy i pełen historii, przeszedł ogromne zmiany na przestrzeni ostatnich dekad. Pan Stanisław Bednarz, mieszkaniec miasta, wspomina swoje dzieciństwo i młodość, które przypadły na lata sześćdziesiąte i początek lat siedemdziesiątych.

Podstawowa różnica między dawnym Jordanowem a dzisiejszym jest taka, że kiedyś 70% mieszkańców było rzemieślnikami, rolnikami albo łączyło obie te profesje. Miasto żyło pewnym rytmem agrarno-religijnym, który po prostu zaniknął — mówi pan Stanisław.

Reklama

Jedną z najbardziej zauważalnych zmian jest zanik rzemiosła, które dawniej stanowiło fundament lokalnej gospodarki. — Nie ma już miejscowych szewców, krawców, rymarzy. A przecież rymarstwo było podstawowym źródłem utrzymania wielu mieszkańców Jordanowa — podkreśla. Wspomina spółdzielnię rymarzy, która działała w mieście i była ważna dla lokalnej społeczności.

Rymarze zajmowali się produkcją uprzęży końskich, ale wraz z ich zanikiem przestało istnieć również zaprzęgowe wykorzystanie koni. — Nie ma już tego, co widziałem w dzieciństwie — rojów furmanek na rynku. To wszystko zaczęło znikać w latach 90. i między rokiem 1990 a 1995 zniknęły wszystkie. Najpierw furmanki miały drewniane koła, które robiły straszny hałas, potem były na gumowych, ale ostatecznie całkowicie ustąpiły miejsca nowoczesnym pojazdom — opowiada.

Reklama

Zmienił się również charakter handlu i lokalnych usług. — Brakuje mi prywatnych cukierni, małych sklepików i punktów przewoźniczych, które kiedyś były normą. Dziś ich miejsce zajęły większe sieci handlowe — mówi pan Stanisław.

Gdy brakuje rolnictwa, pola zarastają samosiewkami, tarninami i innymi chwastami. To wpływa nie tylko na krajobraz, ale i na przyrodę. Nie słyszę już skowronków. A przecież skowronek potrzebuje krajobrazu agrarnego — pól ornych, miedz. To wszystko zniknęło i to najbardziej mnie smuci — przyznaje.

Reklama

Dawne życie towarzyskie Jordanowa

Pan Stanisław Bednarz wspomina, że dawniej mieszkańcy Jordanowa byli znacznie bardziej zżyci niż dziś. Życie towarzyskie kwitło, a naturalnym miejscem spotkań były ławeczki stojące przed każdym domem w rynku.

Sąsiedzi gromadzili się tam całymi godzinami. Rozmawiali, komentowali, siedzieli nawet pół dnia. Czy to znaczy, że nie mieli nic do roboty? Nie. Po prostu wypełniali w ten sposób życie towarzyskie.

W tamtych czasach codziennością było także wzajemne pożyczanie sobie rzeczy między sąsiadami, a odwiedziny odbywały się spontanicznie, bez wcześniejszych zapowiedzi. — Ktoś wpadał i zostawał na pięć godzin. Życie toczyło się wolniejszym rytmem, na wszystko starczało czasu.

Reklama

Dziś, jak zauważa pan Stanisław, życie towarzyskie niemal zamarło. — Teraz ogranicza się do krótkiej wymiany zdań w rynku, najczęściej na tematy związane z pieniędzmi. Brakuje mi tych dawnych pogaduszek. 

Dawne miejsca spotkań w Jordanowie

Były dwie porządne kawiarnie. Jedna to kawiarnia Miś, gdzie spotykała się inteligencja – nauczyciele, urzędnicy. Nie było tam wódki, ale podawano wina, koniaki, desery i lody.

Drugim popularnym miejscem była ekskluzywna kawiarnia artystyczna pana Pawlikowskiego. — Przyjeżdżała tam nawet bohema krakowska z Piwnicy pod Baranami. W podziemiach odbywały się huczne imprezy z udziałem artystów.

Reklama

Poza kawiarniami, mieszkańcy spotykali się w różnych restauracjach. Popularnym miejscem był wyszynk Aleksandrowicza, znany z doskonałego piwa beczkowego i licznych pomieszczeń, w których gości podzielono według statusu. — Najlepsi goście bawili się w wydzielonej części.

Restauracja “Pod Aniołami” miała dwie izby – jedną pełną dymu papierosowego, gdzie pito ogromne ilości wódki i piwa, a drugą, gdzie serwowano doskonałe obiady. — Niektórzy mieszkańcy kupowali tam posiłki na trzy dni.

W 1967 roku otwarto restaurację “Tramp”, początkowo na wysokim poziomie, z szafą grającą i muzyką na życzenie. Z czasem jednak stała się miejscem spotkań tych, którzy wcześniej przesiadywali “Pod Aniołami”, co obniżyło jej standard.

Reklama

Dla młodzieży istniał klub w domu strażaka, gdzie można było grać w bilard i planszówki, pić oranżadę i spędzać czas w przyjaznej atmosferze. Na granicy Naprawy działał klub młodego rolnika, w którym ludzie zbierali się, by oglądać telewizję – w tamtych czasach wciąż rzadkość.

Na początku lat 60. nie każdy miał telewizor. Ludzie przychodzili oglądać i pili przy tym kawę. Ale kawę można wypić jedną, można dwie, można trzy… Ale jak zaczęto stawiać kolejki jak wódki, to serce zaczęło wysiadać. Pogotowie musiało interweniować, zanim ludzie nauczyli się, że dwie kawy wystarczą.

Reklama

Największe wydarzenia kulturalne i wesela odbywały się w remizie strażackiej, gdzie wystawiano także przedstawienia amatorskich teatrów. Organizowano tam również wesela.

Rozwój Jordanowa na przestrzeni lat

Ostatnie lata przyniosły pewien rozwój infrastrukturalny, który muszę pochwalić. Wreszcie zrewitalizowane zostały planty miejskie, a zabytki odzyskały swój blask.

Miasto zaczęło być klasyfikowane, choć z 30-letnim opóźnieniem w stosunku do sąsiednich miejscowości. –W końcu boisko sportowe zaczyna przypominać faktyczne boisko.

Reklama

Poprawiła się kanalizacja miejska, a w mieście przybyło przedszkoli – nie tylko społecznych, ale i prywatnych. Widać coraz większą dbałość mieszkańców o swoje otoczenie. Jest czyściej, nie ma już tylu dzikich wysypisk jak kiedyś. 20 lat temu, idąc za komunalną, w każdym miejscu można było natknąć się na sterty śmieci. Dziś to już przeszłość, co jest dużym plusem.

Jordanów powoli nabiera pewnego wyrazu. Oczywiście, nie ma co porównywać go do większych miast, gdzie jest więcej budżetu i możliwości. Ale jak na takie miasteczko – widać postęp. Krok po kroku Jordanów idzie w dobrą stronę.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 06/03/2025 10:10
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama