Przypominając, 17 czerwca 2017 roku doszło do groźnie wyglądającego wypadku w miejscowości Żarnówka z udziałem kierującego motocyklem Yamaha.
Zaraz przed remontowanym mostem w/w miejscowości kierowca Yamahy wychodząc z zakrętu zauważył zajęta przez maszyny drogowe jezdnie. Ze względu na złe zabezpieczenie robót budowlanych, tj. brak stosownego oznakowani, i nieodpowiednie kierowanie ruchem przez drogowców kierujący motocyklem był zmuszony hamować awaryjnie w celu uniknięcia zderzenia z ciężkimi maszynami budowlanymi. Co doprowadziło do utraty panowania nad motocyklem a w konsekwencji upadku, w wyniku czego motocyklista doznał obszernych obrażeń i został przewieziony do szpitala.
W wstępnym etapie śledztwa wiele osób zastanawiało się co było przyczyna wypadku, wiadomo było, że w chwili zdarzenia prawdopodobnie brakowało oznakowania. Co było o tyle ważne, że w miejscu wypadku był zakręt. Motocyklista nie widział kierującego ruchem. Zobaczył za to na swoim pasie ruchu stojącą maszynę. Jak pisaliśmy wyjaśnieniem okoliczności tej sprawy zajął się ostatecznie Sąd Rejonowy w Suchej Beskidzkiej, który po zebraniu obszernego materiału dowodowego i przesłuchaniu świadków ostatecznie 4 grudnia 2017 roku orzekł winę właściciela firmy budowlanej, przeprowadzającej tego dnia remont feralnego odcinka drogi w Żarnówce. Jednakowoż, ze względu na porozumienie stron, warunkowo umorzył postępowanie karne wobec oskarżonego na okres próby wynoszący jeden rok, oraz orzekł nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego.
Zdarzenie to była monitorowane przez naszą redakcję na bieżąco, a wyrok Sądu dotyczy w szczególności, zaniedbań przepisów bezpieczeństwa czasie robót budowlanych, tj. nieodpowiedniego zabezpieczenia robót, nieoznakowania znakami, jaki kierowania ruchem w sposób prawidłowy.
Sprawa ta odbiła się szerokim echem wśród kierujących, zważywszy na fakt, że zapewne wielu z nich miało już do czynienia z niekompetencją firm prowadzących prace drogowe, w wyniku czego narażali oni na szwank swoje pojazdy, a niejednokrotnie zdrowie. Oczywiście nie należy generalizować i wsadzać wszystkich przedsiębiorców budowlanych do jednego worka, jednak decyzja Sądu mimo tego, że łagodna, jest jednoznaczna, i pokazuje brak przyzwolenia na uchybienia w sferze bezpieczeństwa. Powinna dodatkowa być także rozpatrywana jako przestroga dla niektórych drogowców, którzy często ze względu na pośpiech i oszczędności odstępują od zasad bezpieczeństwa w czasie robót budowlanych pasa drogowego. Dodatkowo z tego co nam wiadomo motocyklista który ucierpiał w wypadku na dzień dzisiejszy po dwóch operacjach wrócił już praktycznie do zdrowia. Mamy nadzieje, że powyższy artykuł oraz zamieszony prawomocny wyrok Sądu przyczyni się do wzrostu świadomości osób mających wpływ na bezpieczeństwo kierujących.
Artykuł z 17 czerwca 2017.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze