Wczoraj wieczorem informowaliśmy o bulwersującym odkryciu w Białce, gdzie w rzece Skawicy znaleziono około 20 worków wypchanych zużytymi pieluchami typu pampers. Wywołało to falę komentarzy, w których wskazywano inne miejsca w jakich bezmyślnie wyrzucane są odpady.
Z naszych informacji wynika, że ktoś worki musiał podrzucać przez kilka dni, gdyż tych przybywało z dnia na dzień.
Okazuje się, że podobny problem dotyczy nie tylko Białki. Wszak obecnie każdy jest zobowiązany do uiszczania opłaty za oddawanie odpadów, czy jak kto woli śmieci. Mieszkańcy gospodarstw indywidualnych uiszczają stałą miesięczną stawkę i mogą w jej ramach oddać dowolną ilość odpadów. Tymczasem nadal wiele osób część śmieci wyrzuca w ustronnych miejscach. Inną grupę stanowią też -nazywajmy rzeczy po imieniu – kombinatorzy i oszuści prowadzący działalność gospodarczą. Powinni oni utylizować odpady, ponosząc koszty adekwatne do ilości, w jakich je wytwarzają. Stąd w lasach, potokach i innych zakamarkach powiatu powstają dzikie wysypiska lub nagminnie podrzucane są mniejszej, lub większej ilości uszkodzonych elementów samochodów, stare opony, gruz zmieszany ze starymi tapetami, resztkami okien, itd.
Jeden z czytelników poinformował nas, że miejscem, w którym regularnie pojawiają się ogromne ilości odpadów jest przystanek autobusowy w Żarnówce. - A w Żarnówce, jak zwykle na przystanku, ktoś opróżnij busa i to chyba dwa razy. Nie ma fotopułapek to ludzie robią co chcą – napisał jeden z czytelników, wskazując, że owym miejscem jest przedostatni przystanek w tej miejscowości, zlokalizowany tuż przed wjazdem do lasu.
Kolejny czytelnik przesłał nam takie oto zdjęcie z Zawoi. Problem zatem jest w wielu miejscowościach. Jak go skutecznie rozwiązać?

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Karać ale tak żeby następnym razem nawet nie przyszlo do glowy robić coś takiego..muszą pewnie przeminąć ze dwa trzy pokolenia żeby się coś zmieniło .
Karać ale tak żeby następnym razem nawet nie przyszlo do glowy robić coś takiego..muszą pewnie przeminąć ze dwa trzy pokolenia żeby się coś zmieniło .