Reklama


Jak Jakub duszę diabłu sprzedał - legenda

16/06/2023 12:00

W Kojszówce żył sobie Jakub, który zajmował się krawiectwem. Szył bardzo solidnie, toteż miał wielu klientów. Dla kobiet szczególnie pięknie wychodziły mu: sukienki, bluzki, spódnice, zaś dla mężczyzn: spodnie, koszule oraz ubrania. Oprócz tego sprzedawał także materiały zakupione w Krakowie. Do kosztów, które ponosił, kiedy wyjeżdżał do miasta, doliczał zawsze pięćdziesiąt procent zysku. Za uszyte ludziom rzeczy liczył drogo. Bardzo się to podobało diabłu o imieniu Lucyper.

 

Późnym wieczorem ktoś zapukał do drzwi Jakuba.

Reklama
  • Kto to może być?

  • Jestem już zmęczony i chciałem mieć chwilę spokoju dla siebie – mruczał Jakub, ziewając ze znużenia.

    Kiedy otworzył drzwi zobaczył jakieś dziwadło. Na głowie miał małe rogi. Oczy duże z przeraźliwym spojrzeniem. Nos długi, szpiczasty i brodę. W rękach trzymał ogon i nim machał, z niewinnym uśmiechem.

  • Rany Boskie! - przecież to diabeł, z piekła rodem – przeraził się Jakub, cofając się w głąb korytarza.

  • A skąd się tutaj wziąłeś i co chcesz? - zagadał do diabła krawiec, ze zdumieniem.

  • Jestem Lucyper z piekła czerwonego – przedstawił się diabeł i nie czekając na zaproszenie wszedł do środka.

    Reklama
  • Pragnę ciebie zabrać ze sobą do mojego królestwa, ponieważ tam nie ma kto szyć ubrań diabłom – wyjaśnił Lucyper powód wizyty.

  • Wiesz co ty diable rogaty, ja teraz z tobą do piekła nie pójdę.

  • Mam tu na ziemi jeszcze dużo do zrobienia.

  • Nie chcę rozstawać się z tym światem – tłumaczył Jakub.

  • Ale kiedy przyjdzie na to czas, to mnie tam zobaczysz – powiedział szatanowi krawiec.

  • Mnie jest zawsze zimno – kontynuował – to chociaż u ciebie będzie mi ciepło.

  • Przyrzekam ci, iż moją duszę zabierzesz, ale dopiero po mojej śmierci.

    Reklama
  • Podpisz mi drogi Jakubie na tym cyrografie, coś mi teraz przyrzekł – odpowiedział Lucyper Jakubowi, rozkładając czarny papier z białym pismem przyrzeczenia.

    Krawiec zdominowany przez diabła, nawet się nie zastanawiał i podpisał zobowiązanie. Szatan zdobycie kolejnej duszy przyjął z satysfakcją.

  • No to cię teraz mam w garści – powiedział i nagle zniknął.

    Mężczyzna usłyszał tylko szyderczy śmiech Lucypera. Dopiero teraz dotarło do Jakuba, co na stare lata uczynił.

  • O rety! O rety! - lamentował.

  • Będę się w piekle smażył.

    Reklama
  • Może za to, iż tak dużo liczyłem ludziom za szycie – rozmyślał krawiec.

  • Albo za to, że brałem pieniądze z wielką nawiązką, za materiały z Krakowa – myśli nie dawały mu spokoju.

  • Muszę się szybko zmienić. Wtedy być może do piekła nie trafię, gdyż Bóg jest miłosierny dla wszystkich i obroni mnie przed Lucyperem – rozprawiał z nadzieją.

  • Lucyper musi odpuścić, musi i basta, bo dobrych, uczciwych, sprawiedliwych ludzi u siebie nie potrzebuje – deliberował Jakub.

    Od tej chwili postanowił twardo wziąć się za siebie i się radykalnie zmienić. Czy mu się udało, czy trafił do piekła?

    Reklama

 

Kazimierz Surzyn

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Najnowsze wiadomości