W piątkowy poranek doszło do niecodziennej sytuacji podczas rutynowej wydawało się kontroli badania trzeźwości u kierujących samochodem.
Zdarzenie miała miejsce tuż przed godziną 9 rano na ulicy Zatorskiej (DK44 )w Oświęcimiu. O ile badanie trzeźwości wykonane przez policjantów Wydziału Ruchu Drogowego oświęcimskiej komendy Policji u 18-letniej kursantki nie wykazało zawartości alkoholu w jej organizmie, o tyle ten sam wynik u instruktora nauki jazdy wprawił policjantów w osłupienie.
Okazało się, że 60-letni instruktor z powiatu chrzanowskiego miał 0,46 promila alkoholu. Zgodnie z prawem, w przypadku prowadzonej lekcji nauki jazdy, to właśnie instruktor traktowany jest jak kierowca, ponieważ kursant nie ma uprawnień do kierowania. Instruktor bierze odpowiedzialność za kursanta i to on będzie odpowiadał za wykroczenie, którym jest kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie po użyciu alkoholu
Policjanci informując mężczyznę o popełnionym wykroczeniu przerwali praktyczny kurs nauki jazdy i zatrzymali instruktorowi prawo jazdy. Policjanci sporządzili dokumentację celem dalszych czynności wyjaśniających pod kątem możliwości popełnienia wykroczenia za które grozi kara grzywny, ograniczenia wolności, a nawet kara aresztu o czym zdecyduje Sąd.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Jak bija kobiety to w co wpadają , w orgazm sadystyczny , nie mam szacunku do tej milicji pisowskiej jebal ich pies
wpadli w osłupienie..
Jak bija kobiety to w co wpadają , w orgazm sadystyczny , nie mam szacunku do tej milicji pisowskiej jebal ich pies