Reklama


Grzechynianin na dachu Ameryki

23/02/2020 17:28

Grzechynianin Waldemar Borowski wrócił z kolejnej wysokogórskiej wyprawy. Jak poprzednie jego przedsięwzięcia, to również zakończyło się sukcesem. Tym razem (co zapowiadaliśmy 2 lutego) za cel obrał sobie najwyższy szczyt Andów i całej Ameryki - Aconcaguę (6962 m n.p.m.). 

 

Jak już pisaliśmy, 63-letni Waldemar Borowski z Grzechyni nie jest typowym zdobywcą szczytów. Do niedawna w ogóle nie chodził po górach, ani nawet nie uprawiał żadnych sportów. W 2018 roku, gdy niespodziewanie dla siebie samego zapragnął wyjść na Kilimandżaro (5895 m n.p.m.), jego kondycja fizyczna pozostawiała wiele do życzenia. Ale wziął się w garść, zaczął nad nią intensywnie pracować i udało mu się osiągnąć upragniony cel. Od czasu zdobycia Kilimandżaro był też na trekkingu w Himalajach, a także na najwyższym szczycie Kaukazu - Elbrusie (5642 m n.p.m.).

Reklama

Teraz zmierzył się z prawie siedmiotysięcznikiem. Jak opowiada, do bazy głównej w drodze na szczyt Aconcaguy - Plaza de Mulas (4300 m n.p.m.) uczestnicy wyprawy korzystali z pomocy mułów, które transportowały część bagażu. Potem wynajęli tragarzy, ale odkąd osiągnęli 5380 m n.p.m., musieli radzić sobie sami. - Na tej wysokości wszytko jest bardzo trudne. Rozrzedzone powietrze utrudnia oddychanie, silny andyjski wiatr szarpiący namiotem uniemożliwia sen. Kolejne bariery do pokonania to mróz i narastające zmęczenie, bo na tej wysokości organizm się nie regeneruje. Ponadto powyżej bazy głównej nie ma źródeł wody. Pozyskiwaliśmy ją z płatów śniegu i lodu – opowiada Waldemar Borowski.

Atak szczytowy ekipa rozpoczęła z bazy na wysokości 6100 m n.p.m. Łącznie z powrotem do  niej, trwał on 14 godzin. - Trzeba ogromnej siły woli, samozaparcia i wiary we własne siły, żeby stanąć na szczycie – wyznaje grzechynianin. Z piętnastu uczestników wyprawy, na wierzchołek razem z nim dotarło tylko ośmiu jego towarzyszy.

Reklama

 

 

 

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama