Temat grypy co roku w miesiącach zimowych powraca ze zdwojoną siłą. Pomimo, że mamy coraz więcej narzędzi do walki z chorobą, wciąż jest ona niebezpieczna. Na zarażenie wirusem narażony jest każdy, kto ma kontakt z zarazkami i nie jest wystarczająco odporny.
Według raportu Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego od 1 do 7 lutego na terenie Polski zarejestrowano 242 959 przypadków zachorowań i podejrzeń zachorowań na grypę. Średnia dzienna zapadalność wyniosła 90,3 na 100 tysięcy osób. Najgorzej sytuacja wygląda w województwach małopolskim (35 827 przypadków i podejrzeń), wielkopolskim (35 656) i mazowieckim (35 527).
Najskuteczniejszym sposobem zapobiegania chorobie i związanymi z nią powikłaniami jest szczepienie. Najlepiej jest je wykonać już jesienią – od września do grudnia. Koszt szczepienia wynosi około 30 do 40 złotych, a preparat jest łatwo dostępny w aptekach. Warto sobie przekalkulować co się bardziej opłaca – choroba, kolejka w przychodni i kosztowny paragon z apteki, czy danie sobie szansy na uniknięcie niepotrzebnych cierpień?
Wzrost liczby zachorowań widać także na przykładzie powiatowych szkół, tuż przed feriami – W ostatnich dniach zauważyliśmy, że zwiększa się zasięg zachorowań na grypę. W klasach brakuje od pięciu do nawet dziesięciu uczniów – mówiła Barbara Gruca, dyrektor Szkoły Podstawowej w Naprawie.
W walce z grypą pomagają nie tylko lekarstwa z apteki, ale i tradycyjne, domowe specyfiki, które zastosować może każdy z nas. Wedle rad mieszkańców wsi Naprawa, pomocne może być hartowanie się, picie mleka z czosnkiem i ciepłe ubieranie.
W związku z rosnącą liczbą zachorowań na grypę, warto wspomnieć sylwetkę i powieść polskiego prozaika Jalu Kurka, który w książce pod tytułem „Grypa szaleje w Naprawie” przekazał światu wizję trudów życia w małopolskiej wsi. Pomimo, że została ona wydana w 1934 roku, mieszkańcy Naprawy wciąż mają mieszane zdanie na temat samego autora i nie do końca są w stanie pogodzić się z jego koncepcją – [Jalu Kurek – przyp. red.] umieścił w swojej książce autentycznych bohaterów. Nie upiększał ich, tylko pokazywał ich wady i zalety. Do dziś niektórzy potomkowie opisanych rodzin mają mu za złe, że pisał o konkretnych rodzinach – dodaje Barbara Gruca.
Dom, który niegdyś zamieszkiwał Jalu Kurek stoi aktualnie na skraju wsi, tuż przy budowanej trasie Zakopianki. Wydano już decyzję o jego rozbiórce i przeniesieniu. Wciąż dziwi fakt, że nie został on wykorzystany jako atrakcja turystyczna.
W artykule wykorzystano informacje zawarte w artykule Tygodnika Podhalańskiego
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze