Na urlopie oczekujemy pięknej, słonecznej pogody. Jednak jest grupa osób, całkiem spora, która z niecierpliwością wypatruje opadów. Najlepiej obfitych! Któż chciałby takiej aury podczas wypoczynku? Grzybiarze! Gdy tylko nastąpi odpowiedni czas, bladym świtem i z wiklinowymi koszykami, do lasów wędrują grzybowi poszukiwacze. Kto pierwszy, ten ma więcej w koszyku! Jakie grzyby zbierać? Kiedy? I przede wszystkim gdzie? Podpowiadamy, w których miejscach Małopolski jest ich najwięcej!
Na grzybobranie najlepiej wybrać się od września do listopada. Jednak sezon na grzyby rozpoczyna się już w czerwcu i trwa do listopada. Ramy te są jednak ruchome i zależą od wielu czynników. Najważniejszym z nich jest deszcz, odpowiednia wilgotność gleby, brak nocnych przymrozków oraz czas występowania gatunków grzybów. „Wysyp grzybów” najczęściej spotyka się kilka dni po deszczu i jest to zjawisko lokalne. Wtedy z lasu można wynieść kilka koszy kapeluszy na nóżkach. Grzybiarska społeczność podpowiada, gdzie najlepiej zacząć poszukiwania, na przykład na stronie www.grzyby.pl lub na facebookowych grupach.
Poszukiwania grzybów mogą być mniej lub bardziej owocne. Ale co zrobić, gdy już się je znajdzie? Istnieją dwie szkoły zbierania grzybów. Jedna mówi, aby złapać grzyba nisko przy ziemi i wykręcić go, a druga, żeby uciąć go nisko przy ziemi ostrym nożykiem. Chodzi o to, aby nie wyrywać grzyba „na siłę”, gdyż niszczy się jego grzybnię, co sprawi, że w tym miejscu nie urośnie już kolejny osobnik.
Wytrawni grzybiarze przed zabraniem grzyba mają jeszcze jeden rytuał. A mianowicie „klepią” go. Po co to robią? Po pierwsze rozsiewają się wtedy zarodniki, dzięki którym w tym miejscu urosną kolejne grzyby, a po drugie spadają spod kapelusza „niechciani” goście. Przy tej czynności pojawia się też odgłos, po którym można rozpoznać czy okaz jest świeży. Jeśli nie jest jędrny należy go zostawić, aby był „grzybem matką”.
Grzyby powinno się zbierać do przewiewnych pojemników, najlepiej do wiklinowego kosza. Nie należy używać siatek, gdyż w nich grzyby szybko się zaparzają i psują. Nie należy też zbierać grzybów rosnących przy drogach lub zakładach produkcyjnych, gdyż wchłaniają szkodliwe substancje i zanieczyszczenia.
Warto również pamiętać o tym, by nie zbierać nieznanych nam grzybów, a gdy już takie mamy trzeba poprosić o pomoc w rozpoznaniu zebranych okazów. W tym może być pomocny atlas grzybów, wiedza doświadczonych grzybiarzy lub osób prowadzących punkty skupu grzybów. Informacje te można również uzyskać w Państwowym Wojewódzkim Inspektoracie Sanitarnym. Pracownicy Lasów Państwowych nie zajmują się oceną grzybów!
Jakie grzyby zbierać? Najczęściej o kapeluszu z rurkowym spodem. Te z blaszkami są najczęściej niejadalne lub trujące. Aby znaleźć interesujący nas gatunek grzyba ważna jest podstawowa wiedza o jego występowaniu. Czy rośnie w lesie czy na łące? Czy występuje w parze z gatunkiem drzewa (mikoryza)? Czy rośnie w lesie iglastym czy liściastym?
Najczęściej spotykane gatunki jadalnych grzybów w Małopolsce:
Każdy gatunek grzyba ma swoje miejsce w polskiej kuchni. Kurki najlepiej smakują w jajecznicy, a smażona kania to prawie kotlet! Najlepiej przyrządzić je na świeżo, od razu na patelni. Flagowym daniem jest zupa grzybowa, a krokiety, pierogi z kapustą i grzybami, czy też uszka z grzybami to must have na wigilijnym stole. Sos grzybowy pasuje do mięs, makaronu, ryżu i kaszy. Natomiast na zimowy i wiosenny czas sprawdzą się suszone i marynowane grzyby.
Lesistość Małopolski wynosi prawie 30%, dlatego miejsc na grzybobranie jest całkiem sporo! Grzyby nie lubią miejskich warunków, a więc na zbiory należy wybrać się w leśne okolice. Warto jednak pamiętać, że w parkach narodowych i rezerwatach przyrody nie wolno zabierać grzybów ani innych dóbr runa leśnego!
Na północny-zachód od Krakowa rozciąga się Las Zabierzowski. To spory kompleks leśny w Zabierzowie, w pobliżu Krakowa. Tutaj znajduje się wiele ścieżek spacerowych, nordic walking oraz konnych. Oczywiście grzybów również nie brakuje, o czym świadczy nawet nazwa jednej z dolin – Dolina Grzybowska. Dolina Będkowska to także świetny kierunek na grzybobranie, gdyż rosną tam najpyszniejsze grzyby, czyli borowiki, podgrzybki, koźlarze, czy opieńki. Na Pogórzu Wielickim, na zachód od "zakopianki" można odwiedzić lasy w miejscowości Mogilany i Chorowice oraz Las Bronaczowa (Radziszów). Natomiast na wschód od Krakowa czeka na nas majestat Puszczy Niepołomickiej, gdzie borowiki szlachetne zbierano już od czasów królewskich.
W pięknych, leśnych terenach Beskidu Małego i Beskidu Makowskiego grzybów też nie brakuje. W okolicach Myślenic i Wadowic wiele jest miejsc doskonale znanych grzybiarzom. Wyjątkowo zasobne w kapelusze na nóżkach są lasy w miejscowościach Stróża, Pcim, Sułkowice, Biertowice, Lanckorona (stoki Lanckorońskiej Góry), Leńcze, Brody i Ponikiew (stoki Łysej Góry).
Babia Góra czuwa nad poszukiwaczami grzybów wędrujących w lasach najdłuższej wsi w Polsce, czyli Zawoi. Ale zbiory można uzupełnić też w okolicach Krzeszowa, Bienkówki, Jordanowa, czy Bystrej Podhalańskiej.
Beskid Wyspowy, Beskid Sądecki i Beskid Niski to urocze okolice pełne malowniczych zabytków, niezwykłych tradycji i wspaniałych panoram. Są tutaj również widoki na grzybobranie! W lasach na północ i wschód od Limanowej można wypatrzeć (raczej nie z wież widokowych!) sporo skarbów runa leśnego. Lasy Beskidu Sądeckiego znane są z tego, iż po opadach grzybiarze wynoszą z lasu kilka koszy prawdziwków, czy borowików. Zasobne w grzyby są też okolice Łącka, Kasiny Wielkiej, Skrudziny, Obidzy, Wilcze (koło Muszyny), Lipia, Bujnego, Uścia Gorlickiego, czy Łukowicy (stoki góry Skiełk).
Na Podhalu i w okolicach Zakopanego trzeba postarać się, aby znaleźć grzyby. Aby coś znaleźć np. na Gubałówce należy być tam wczesnym świtem. Park narodowy to oczywiście strefa zakazana, dlatego owocników należy szukać raczej w podhalańskich lasach. Z grzybiarskich plotek wynika, że najwięcej ich znajdziemy w okolicach Czarnego Dunajca, Witowa, Lipnicy Wielkiej oraz Ochotnicy Dolnej i Ochotnicy Górnej.
W okolicach Tarnowa też odnajdziemy sporo miejsc, gdzie można wybrać się na grzybobranie. Miłośnicy pysznych kapeluszy chętnie zaglądają do lasów w takich miejscowościach jak Borzęcin, Uszew, Stare Żukowice, Królówka, czy Radłów.
Okazuje się, że wśród pól i ostańców skalnych Jury Krakowsko-Częstochowskiej nie tak łatwo wypatrzeć grzyby. Nasłonecznione i suche tereny nie są bowiem miejscem nazbyt przyjaznym dla tych organizmów. Jednak również i w tym regionie znajdują się lasy, do których chętnie zaglądają poszukiwacze grzybów. Najczęściej grzybiarzy ujrzymy w lasach okalających Tenczynek oraz Bartlową Górę, a także w okolicach Olkusza.
„Wszędzie dobrze, ale w lesie najlepiej”, „Kto rano wstaje, temu las więcej grzybów daje” – te grzybiarskie powiedzenia, które wiele mówią o grzybiarskiej społeczności. Charakteryzują ją również olbrzymia cierpliwość, potrzeba kontaktu z naturą, przygoda, ale też jasno określony cel. To oczywiście tylko parę powodów popularności tego narodowego, polskiego hobby. Zacne miejsce grzyba w polskiej kuchni również sprawia, że od połowy lata do końca jesieni właściciele wiklinowych koszyków ruszają do małopolskich lasów na łowy. Gdzie na grzyby w Małopolsce? Oto nasze podpowiedzi!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze