Mimo nieustannych apeli i kampanii informacyjnych, oszuści wciąż znajdują nowe ofiary. Scenariusz zazwyczaj jest podobny: strach o własne oszczędności i presja czasu. Tym razem ofiarą manipulacji padła 25-letnia mieszkanka powiatu suskiego, która uwierzyła, że ratuje swoje pieniądze przed kradzieżą.
We wtorek, 10 lutego, do Komisariatu Policji w Jordanowie zgłosiła się młoda kobieta, która padła ofiarą wyrachowanego oszustwa. Wszystko zaczęło się od telefonu od mężczyzny podającego się za pracownika banku. Przekazał on pokrzywdzonej niepokojącą wiadomość: jej środki są zagrożone, ponieważ ktoś rzekomo próbuje zaciągnąć kredyt na jej dane osobowe.
Oszust, wykazując się dużą pewnością siebie, przekonywał 25-latkę, że bank regularnie pomaga klientom w takich sytuacjach. Rozwiązaniem miało być natychmiastowe wypłacenie oszczędności i przelanie ich na specjalne, bezpieczne „konto premium”.
Kobieta, działając pod wpływem silnych emocji i autorytetu rzekomego urzędnika, postępowała zgodnie z instrukcjami:
Statystyki są bezlitosne. Tylko od początku 2026 roku w powiecie suskim już pięć osób straciło swoje życiowe oszczędności w podobny sposób, ufając głosom w słuchawce i korzystając z szybkich płatności BLIK.
Jak nie dać się oszukać? Policja przypomina:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze