Reklama


Ewa Mielczarek: „Bo to po prostu ładna historia”

Na co dzień pracuje w suskiej bibliotece publicznej. Pozwala jej to na zapoznanie się z propozycjami wydawniczymi skierowanymi do młodzieży oraz ma dzięki temu wiedzę, czego dzisiejsze nastolatki szukają w książkach. Parę lat temu sama zadebiutowała na rynku wydawniczym. Ewa Mielczarek wydała właśnie swoją najnowszą książkę „Coraz więcej marzeń”.

Ewa Mielczarek jest kolejnym przykładem na to, że nasze dziecięce zainteresowania można z powodzeniem przekuć w pasję życiową. Tworzenie historii, kreowanie świata w wyobraźni i sprawianie, że przedmioty ożywały dzięki nowym historią, towarzyszyły jej od najmłodszych lat.

- Jestem z tych, którzy piszą niemal odkąd nauczyli się czytać. Już moje lalki miały swoje szczegółowe życiorysy i historie, dlatego… nie przepadałam za tym, kiedy przychodziły do mnie koleżanki i chciały się bawić lalkami i, o zgrozo, wymyślać własne imiona i perypetie – opowiedziała nam młoda pisarka.

Reklama

 

Prywatnie Ewa jest żoną i matką, a od 25 lat zawodowo związaną z Suchą Beskidzką. Na co dzień pracuje w bibliotece publicznej, jednak nie jest typową bibliotekarką. Kto choć raz miał okazję spotkać ją w pracy wie, że to człowiek petarda – pełna energii i entuzjazmu do wykonywanego zawodu. To czym zajmuje się na co dzień ma ogromny wpływ na to jak i o czym pisze.

- Z jednej strony to niesamowite doświadczenie – obcować na co dzień z czytelnikami i książkami, być na bieżąco ze wszystkim, co się dzieje w branży wydawniczej i mieć informacje z pierwszej ręki, co się podoba. Z drugiej strony, to uczy pokory. Człowiek zadaje sobie pytania o to, czy powinien tworzyć, skoro już tyle książek zostało napisanych. To właśnie jest też powód, dla którego staranniej dobieram historie, które chcę opowiedzieć - wyjaśnia pisarka - Zresztą, w przypadku mojej nowej powieści „Coraz więcej marzeń” mogę śmiało powiedzieć, że ta książka nie powstałaby, gdyby nie praca w najlepszym miejscu na świecie. To mój list miłosny do bibliotek, poniekąd z okazji dziesiątej rocznicy rozpoczęcia pracy w Bibliotece Suskiej.

Reklama

 

Pracując na co dzień z młodzieżą doskonale zdaje sobie sprawę, czego nastolatki szukają w książkach i które pozycje wydawnicze wybierają. Sama ma swoją własną opinię na temat wartości niesionych przez aktualnie wydawane książki

-Uwielbiam to, że młodzież czyta, że ich czytelnictwo jest widoczne, chociażby w Internecie czy na targach książki. Mam nieco wątpliwości, jeżeli chodzi o treści zamieszczone w niektórych książkach. Może nawet nie same treści, ale sposób, w jaki są one podane. Chciałabym, żeby wydawnictwa przykładały większe znaczenie do selekcji materiału i przygotowania książek, żeby były one bardziej wartościowe.

Reklama

 

Sama w 2019 roku zadebiutowała książką, która została ciepło przyjęta na przez czytelników. Od tego czasu jej dorobek wydawniczy wzbogacił się o kilka pozycji. Zmieniło to kilka rzeczy w jej życiu, w tym sposób w jaki znajduje czas na pisanie i pracę zawodową

- Teraz wstaję o świcie. Wstawanie o wczesnej porze wydawało mi się koszmarem, ale z zaskoczeniem odkryłam, że wtedy pracuje mi się najlepiej. Cały dom jeszcze śpi, a ja mam czas na uporządkowanie wielu spraw i poukładanie opowieści bohaterów. Jeżeli chodzi o planowanie historii, co też zajmuje mi sporo czasu, robię to zawsze i wszędzie z odpowiednim notesem pod ręką.

Reklama

Sama przyznaje, że jej najnowsza powieść to po prostu ładna opowieść, w której nastolatki mogą po prostu być nastolatkami i nikt nie wymaga od nich porachunków z mafią, ratowania wszechświata czy codziennych imprez. Według Ewy Mielczarek książka przywodzi na myśl powieści Ożogowskiej, Siesickiej czy dawnej Musierowicz, ale dotyka współczesnych rozterek młodego człowieka.

- „Coraz więcej marzeń” jest historią o pierwszej miłości, ale na drugim planie znajdziemy całą masę wątków, w których wielu z nas się może odnaleźć. Nie mogę zdradzać fabuły, odkrywać wszystkich sekretów, ale muszę przyznać, że skondensowany sposób poruszane są ważne tematy, które sprawią, że ta opowieść zostanie w nas na dłużej.

Reklama

 

„Coraz więcej marzeń” dostępne jest już w przedsprzedaży na stronie Wydawnictwa Ciepełkowego: https://wydawnictwociepelkowe.pl/produkt/coraz-wiecej-marzen/

13 sierpnia ukaże się w wersji elektronicznej na tej stronie, a także w abonamentach Legimi i Empik Go. Pod koniec sierpnia papierowa wersja książki dostępna będzie do zakupu w księgarniach internetowych i nie tylko.

 

Zachęcamy do zakupu i przeczytania. Czekamy na wasze opinie!

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 13/08/2024 21:14
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Najnowsze wiadomości