Reklama


Energylandia Rally Team kończy kolejny etap w czołówce i utrzymuje miejsce na podium Rajdu Dakar

05/01/2023 17:59

5 stycznia zawodnicy startujący w Rajdzie Dakar zaliczyli drugi etap stanowiący pętlę wokół Ha’il. Miasto określane jest jako stolica rajdów terenowych w Arabii Saudyjskich i miejsce, wokół którego rozciągają się największe i bardziej wymagające piaski i wydmy w świecie rajdów. Załogi miały do pokonania łącznie 645 kilometrów, z czego 373 kilometry stanowił piaszczysty odcinek specjalny.

Zawodnicy Energylandia Rally Team zajęli kolejno 6., 7. oraz 8. pozycję na mecie etapu, z niewielkimi stratami do zwycięzców. Dzięki takim wynikom Eryk Goczał z Oriolem Meną utrzymali 2. miejsce w klasyfikacji generalnej kategorii SSV. Marek Goczał z Maciejem Martonem znajdują się aktualnie na 5. pozycji w rajdzie, zaś Michał Goczał i Szymon Gospodarczyk są na miejscu 6.

- To był fajny dzień, trudny technicznie. Startowaliśmy z 80 pozycji więc koleiny były już bardzo duże, ciężko się w takich koleinach prowadzi. Walczyliśmy cały czas, próbowaliśmy odrobić co się da. Mieliśmy słabszą końcówkę odcinka, bo słońce zaczęło nam świecić prosto w oczy, była już tylko jedna droga – ciasna, kręta między wydmami i tam niewiele już mogliśmy zrobić. Startujemy jutro z 35 miejsca, więc pociśniemy jeszcze mocniej. Dzisiaj wyprzedziliśmy około 28 samochodów, nikt nie zjeżdża od razu więc na każdym wyprzedzaniu jest kilkadziesiąt sekund straty. Robiliśmy co w naszej mocy, auto jest całe, nie było żadnej awarii. Jutro walczymy dalej. – podsumował Marek Goczał, który wraz Maciejem Martonem zajmuje obecnie 5. Miejsce w klasyfikacji generalnej SSV.

Reklama

- Cały ten etap składał się z piachu i wydm. To był naprawdę trudny odcinek dla samochodów. Mieliśmy mnóstwo camel grassu i takich miejsc, gdzie Can-Am naprawdę dostawał w kość. Wczoraj wymieniliśmy mnóstwo części, a dzisiaj też trzeba będzie bardzo dokładnie przejrzeć samochód. Jesteśmy na mecie i to jest najważniejsze. Daliśmy z siebie wszystko. Pod względem nawigacji poradziliśmy sobie dobrze, tempo też było zadowalające, staraliśmy się przejechać ten etap bezpiecznie – podkreślił Michał Goczał, który wspólnie z Szymonem Gospodarczykiem przesunął się na 6. pozycję po dzisiejszym etapie.

Muszę powiedzieć, że to był na pewno jeden z trudniejszych etapów Dakaru. Mnóstwo dziur, przyjęliśmy mnóstwo wstrząsów na samochód. Ale znów mieliśmy dużą frajdę i staraliśmy się atakować do samej mety. Myślę, że z punktu widzenia nawigacji nie był to najbardziej skomplikowany etap. Staraliśmy się trochę przycinać trasę i mam nadzieję, że zyskaliśmy na tym drobną przewagę – mówił na mecie Eryk Goczał, który wspólnie z Oriolem Meną utrzymał 2. pozycję w klasyfikacji generalnej kategorii SSV.

Reklama

Jutro na zawodników czeka najdłuższy etap rajdu – aż 877 kilometrów z Ha’il do Al Dawadimi. W jego trakcie załogi pokonają odcinek specjalny o długości 467 kilometrów.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Najnowsze wiadomości