Tak dużo mówi się o ochronie środowiska, ale wciąż znajdujemy ogromne ilości śmieci w miejscach publicznych, a co gorsze w rzekach, potokach i lasach. Z tego powodu wśród mieszkańców Makowa Podhalańskiego zrodziła się nietuzinkowa inicjatywa. Ustawili wyjątkowe kubły na odpady, które są swego rodzaju dziełami sztuki, a przy tym pochodzą z… odzysku.
Pierwszym miejscem dla ekologicznych pojemników jest Makowska Góra. Dzisiaj (21 maja) burmistrz Makowa Podhalańskiego Paweł Sala wraz z inicjatorami pomysłu: Kazimierzem Bałosem, Marylą Twardowską - Spangshus, Łukaszem Bałosem rozmieścili siedem beczek z odzysku, które pełnią rolę koszy na śmieci. Mają one służyć mieszkańcom, turystom, ale nie zwierzętom, ponieważ są zamykane pokrywą, która uniemożliwia wyjmowanie z nich odpadów. Każdy z pojemników jest na swój sposób wyjątkowy. Grafiki, które ręcznie wykonał Łukasz Bałos, nawiązują do charakterystycznych miejsc i wydarzeń związanych z Makowską Górą.
- Chciałam jakiś akcent na tych beczkach, nie mogłam wymyślić sama [...] Przyjechała moja znajoma i powiedziała mi słuchaj tutaj masz takie regionalne sprawy i wtedy wiedziałam, to będą gołębie, to będą maki, pszczoły - wszystko mamy na tej kochanej górze. [...] Każdy rysunek o czymś opowiada - mówi Maryla Twardowska.
Na Makowskiej Górze znajdziemy m.in. kosz z namalowanymi rowerzystami, który nawiązuje do Tour de Pologne. Na innych można podziwiać rysunki maków, gołębi, paralotniarzów, koni, a na samym końcu pszczół. Ten ostatni jest bowiem umiejscowiony pomiędzy dwoma pasiekami. W planach są także kolejne wyjątkowe projekty, m.in. na ulicy Słonecznej, kosz najprawdopodobniej będą zdobić słoneczniki.
Burmistrz Makowa, również popiera tego typu inicjatywy. Chce, aby w gminie żyło się jeszcze przyjaźniej.
Jest to rzeczywistość, którą da się połączyć w coś większego niż w dyskretne elementy – dzieli się przemyśleniami Paweł Sala, burmistrz Makowa Podhalańskiego.
Każda z wymienionych powyżej osób przyczyniła się do powstania tego projektu. Maryla Twardowska - Spangshus z Kazimierzem Bałosem zainicjowali całe przedsięwzięcie. Burmistrz pomógł w jego realizacji, a Łukasz Bałos wykonał piękne rysunki na czarnych pojemnikach, które wcześniej polakierował Andrzej Krupczak.
Projekt już wzbudził zainteresowanie wśród mieszkańców. Kilka osób zgłosiło się do Maryli Twardowskiej i to nie widząc jeszcze tych koszy w rzeczywistości, a tylko na fotografiach. Padają propozycje miejsc dla kolejnych beczek. Typowane są takie lokalizacje, jak miejsce przy pomniku ofiar w czasie II Wojny Światowej na Makowskiej Górze.
Jeżeli kogoś zainteresuje ta idea i będzie chciał stworzyć taki kosz na śmieci lub w jakikolwiek inny sposób zechce wesprzeć akcję, to zachęcamy do odzewu. Maryla Twardowska z ekipą wszystko wytłumaczy, gdzie co i jak robić. Wówczas będzie można działać także w innych miejscowościach, a przede wszystkim w miejscach turystycznych, gromadzących więcej odpadów, aby te nie trafiały do lasów i potoków.
Pracownicy Eko -Skawy są poinformowani o nowych koszach i na pewno nie zapomną ich opróżnić. Na dodatek prezes tj. Marek Guzik zobowiązał się do dostarczania 200 litrowych worków na śmieci do pojemników.
Kinga Rusin, Gabriela Wronka
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Tylko czy będą te kosze opróżniane na bieżąco, bo w wielu miejscach miasta stoją przepełnione...
Mam wrażenie, że sprawa montażu koszy to jedyna akcja która ma.szanse powodzenia. Bravo Pan Burmistrz.
Tylko czy będą te kosze opróżniane na bieżąco, bo w wielu miejscach miasta stoją przepełnione...
Mam wrażenie, że sprawa montażu koszy to jedyna akcja która ma.szanse powodzenia. Bravo Pan Burmistrz.