Reklama


Dziadki w Amatorskich Mistrzostwach Słowacji w Siatkówce.

27/05/2014 16:25

W dniach 10-11 05 2014 w miejscowości Badin obok Bańskiej Bystrzycy odbyły się Amatorskie Mistrzostwa Słowacji Drużyn Mieszanych w Siatkówce.

Wystartowało dziesięć zespołów, w tym osiem najlepszych amatorskich drużyn Słowacji i dzięki otrzymaniu dzikich kart jedna ekipa z Czech oraz Dziadki z Suchej Beskidzkiej w składzie: Paulina Kościelniak, Iza Biszto-Zielińska,  Krzysztof Janoszek, Sebastian Frączek, Boguś Janoszek, Kamil Semik, Mateusz Mamcarczyk , Łukasz Tokarz i Kuba Zieliński.

Pierwszego dnia, zmęczony podróżą zespół z Suchej rozpoczął rywalizację w pięciozespołowej grupie. Zaczęło się od porażki, jednak dalsza część zmagań była już bardziej udana i ten etap rozgrywek zakończyli na trzecim miejscu. W drugim dniu rozgrywki wchodziły w decydującą fazę, pierwszy mecz rozgrywany był w systemie pierwsza drużyna z grupy A gra z piątą drużyną z grupy B druga z czwartą i trzecia z trzecią. Zwycięscy tych meczy grali w mistrzowskiej grupie o miejsca 1-5, przegrani o miejsca 6-10.

Reklama

Dziadki trafiły na trzecią drużynę z grupy A. Mecz rozpoczął się o godzinie 10.00. Bardzo dobrze dysponowane Dziadki wygrały pierwszego seta po bardzo wyrównanej walce 21:19. Drugi set nie rozpoczął się dobrze dla drużyny z Polski, rywale prowadzili 6:3 później 10:5 ale w miarę czasu sytuacja wydawała się być coraz bardziej pod kontrolą, remis 16:16 zapowiadał wielkie emocje w secie rozgrywanym do 21 punktów. Walka zaczęła się na całego a wysoki poziom gry sprawił, że kibice w hali zaczęli mocno żyć tym spotkaniem a atmosfera była naprawdę rewelacyjna. Niestety w końcówce dali znać o sobie wysocy środkowi bloku przeciwnika. Pomimo podwójnego bloku mierzący ponad 210 cm zawodnik był nie do powstrzymania i set został przegrany przez Dziadki na przewagi 22:24.  Czekał nas trzeci decydujący set, w którym jedenasty punkt był kończącym cały mecz. Suska drużyna zaczęła nerwowo i przeciwnik już na początku wyszedł na trzypunktowe prowadzenie. Po wziętym czasie gra zaczęła wyglądać lepiej i po wielu spektakularnych akcjach z jednej i drugiej strony na tablicy pojawił się wynik 10:10. Cała hala wstrzymała oddech zagrywka była po stronie Dziadków, po dobrym serwisie przeciwnicy mieli zły odbiór, rozgrywająca z największym trudem przebiła piłkę pięścią, która wpadła w końcową  linię boiska. Oznaczało to porażkę i spadek do grupy bijącej się już tylko o szóste miejsce.

Po tym meczu emocje już opadły a pozostałe mecze polski jedynak w turnieju wygrał bez straty seta zajmując 6 miejsce. Wszyscy wiedzieli, że ich miejsce jest w mistrzowskiej grupie gdzie zwycięstwo po tie breaku odniosła zaprzyjaźniona z Dziadkami drużyna Interdekor z Czech. Niedosyt był tym większy bo w finale grali nasi pogromcy a trzecie miejsce zajęła ekipa, którą pokonaliśmy dzień wcześniej.

Reklama

Niemniej jednak atmosfera zawodów, organizacja i wrażenie jakie pozostawiła waleczna drużyna Dziadków były bardzo dobre co zaowocowało zaproszeniem na kolejną edycję turnieju za rok.

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Najnowsze wiadomości