Na nic zdają się policyjne apele. Wciąż nie brakuje osób, które siadają za kierownicę po kilku głębszych.
W piątek 21.00 policjanci suskiej drogówki zauważyli kierowcę, który jadąc drogą krajową w Makowie Podhalańskim, przekroczył dozwoloną prędkość. Kierujący został zatrzymany do kontroli. Za kierownicą auta siedział 58-letni mieszkaniec powiatu suskiego.
Gdy policjanci rozpoczęli kontrolę, wyczuli od mężczyzny silną woń alkoholu. Badanie alkomatem wykazało w jego organizmie ponad 1 promil alkoholu. Kierujący tłumaczył się, że był w odwiedzinach u bliskiego w szpitalu, ale wcześniej zdążył się napić „słabszego”, ale jednak alkoholu. Teraz o jego losie zadecyduje sąd. Przypominamy, że kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości zagrożone jest karą do 2 lat pozbawienia wolności.
Dzisiaj, w poniedziałek (11.10.) przed 6.00 funkcjonariusze z Wydziału Prewencji Komendy Powiatowej Policji w Suchej Beskidzkiej zatrzymali do kontroli drogowej renaulta. W trakcie sprawdzania stan trzeźwości siedzącego za kierownicą 52-letniego mieszkańca powiatu suskiego okazało się, że miał on w organizmie ponad 1 promil alkoholu. Wiek kierowcy (52 lata) oraz długość posiadanego prawa jazdy powinny dawać dobry przykład dla mniej doświadczonych i młodych kierowców. W tym przypadku tak się nie stało. Nieodpowiedzialnemu kierowcy policjanci zatrzymali prawo jazdy, a o jego dalszym losie zdecyduje sąd. Wyrywkowa kontrola drogowa, którą możemy spotkać na ulicach powiatu suskiego, wyeliminowała kolejnego nietrzeźwego kierowcę.
- Jazda po alkoholu nawet na krótkich dystansach czy bocznymi drogami nigdy nie jest bezpieczna. Wsiadając za kierownicę, po tym jak wcześniej spożywaliśmy alkohol, ryzykujemy życie swoje, ale i innych uczestników ruchu drogowego. Nie dopuszczajmy też do sytuacji kiedy ktoś wcześniej na naszych oczach pił alkohol, po czym wsiadł za kierownice swojego pojazdu, by jechać w dalszą drogę – apeluje Wojciech Copija, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Suchej Beskidzkiej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze