Bardzo często spaceruję, biegam, szczególnie wokół starego boiska sportowego, też na bieżni Miejskiego Klubu Sportowego „Halniak”, jeżdżę na rowerze, korzystam z tężni solankowej, z siłowni plenerowej. Fajnie jest być w bliskości z przyrodą na Widokowej, Spacerowej, Jazach, Jedzinnym, Makowskiej Górze, na którą można dotrzeć idąc spod makowskiej świątyni w górę lub Słoneczną przez las i osiedle Jurki, na trasach wokół Strefy Relaksu, Skawy i tych prowadzących przez Maków na Koskową Górę, Grzechynię, Skawicę, na makowskich łąkach oraz w lasach. Przychodzimy też z wnuczkami, gdy nas odwiedzają, na nowy plac zabaw, chociaż korzystamy też ze starego. Dobrze, że są takie miejsca w mieście służące rekreacji, wypoczynkowi, dbałości o zdrowie również zabawie.
Pozwolą Państwo, że podzielę się z Wami refleksjami z zauważonych problemów od lutego 2024 roku do lutego 2025 roku:
Na nowy plac zabaw wprowadzane są psy, nie mam nic przeciwko nim, gdyż to przecież bardzo przyjacielskie zwierzęta, ale ich właściciele, powinni zastosować się do regulaminu, który widnieje na tablicy usytuowanej przed placem.
Pieski fajnie mieć, ale trzeba wziąć za nie odpowiedzialność i czyścić po nich miejsca, szczególnie na Osiedlu Tysiąclecia, ponieważ na terenie przed blokami bawią się dzieci.
Tężnia solankowa i siłownia plenerowa nawet w czasie dnia niektórym służy do spożywania alkoholu i palenia tam papierosów. Często tutaj pod osłoną nocy urządzane są biesiady alkoholowe, przy których jest głośno, a z radia samochodowego puszczana była muzyka, na co skarżą się ludzie mieszkający naprzeciwko tych obiektów.
Kolejnym miejscem, gdzie spożywa się alkohol nawet w dzień, a także nocą są ławki na Osiedlu Tysiąclecia, o czym świadczą pozostawione na nich puszki po piwie i inne. Są i tacy, którzy krzyczą, popijając pod oknami bloków, nawet do pierwszej, drugiej w nocy, co jest uciążliwe dla mieszkańców. Były tam przypadki, kiedy pijanym trzeba było udzielać pomocy medycznej przez ratowników i inne osoby.
Trochę lepiej jest w Strefie Relaksu, niż w zeszłym roku, może dlatego, iż zainstalowano tam monitoring.
Następnym miejscem jest kładka za sklepem „Skrzat”, w pobliżu garaży, gdzie wyrwano jeden ze szczebli. Co tam się dzieje widać w rowach zanieczyszczonych przeróżnymi odpadami, także po alkoholu.
Zniszczono bariery zabezpieczające przed przechodzeniem przez tory kolejowe w niedozwolonych miejscach. Obok torów znajduje się ścieżka, którą spokojnie, bezpiecznie można pójść w stronę działek, Strefy Relaksu lub w odwrotnym kierunku i chociaż w tym przypadku droga się wydłuży, to spacer będzie z korzyścią dla zdrowia.
Przybywa grafik na elewacjach bloków, garaży, koło przebudowanego mostu na rzece Skawie, a na pozostałościach murowanych i pod nimi jest pełno śmieci.
Natura Makowa Podhalańskiego jest bardzo ładna, ale coraz bardziej zaśmiecana.
Mimo, że są kosze, worki to i tak obok znajdują się śmieci. Niemożliwe jest ustawienie koszy wszędzie. Należy śmieci ze sobą zabrać i wrzucić do najbliższego kosza, ta oczywistość nie jest, jak się okazuje dla wszystkich taka oczywista.
Popatrzmy na przyrodę jaka jest urocza, kiedy pokryje ją śnieg, trawa wiosną, kwiaty latem, liście jesieni w szafirze nieba. Niestety w odbiorze zawsze przeszkadzają śmieci.
Wychowujmy zatem młode pokolenie, także wielu dorosłych w duchu poszanowania natury, która jest cennym dobrem i wartością dla nas wszystkich.
Myślę, że ten artykuł jest przestrogą wskazując, iż dużo osób nie dba o środowisko naturalne od którego zależy nasze zdrowie, samopoczucie i wpłynie pozytywnie na edukację, kulturę, zrozumienie niewłaściwego zachowania, a także zwalczania zaistniałych problemów oraz sytuacji. Nie przechodźmy wobec nich obojętnie! Dbajmy wspólnie o śliczny Maków Podhalański i inne miejsca, ponieważ obcowanie z przyrodą jest o wiele zdrowsze i przyjemniejsze w czystości!
Kazimierz Surzyn
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze