Turyści, którzy w ostatnich kilku dniach przemierzają babiogórskie szlaki mogli nabrać podejrzeń, że u podnóża Diablaka zaczyna tworzyć się… lodowiec. Niewątpliwie byłoby to sensacyjne wydarzenie, które jednak się nie wydarzyło.
Poruszenie wywołało pęknięcie pokrywy śnieżnej, które pojawiło się na północnym stoku. Żywo przypomina ono bowiem szczelinę brzeżną powstająca między boczną krawędzią jęzora lodowca, pola firnowego lub śniegu a ścianą skalną zbocza wznoszącego się nad nimi. Tworzy się wskutek wytopienia się lodu czy śniegu od nagrzanych słońcem skał. W tym jednak przypadku nie można w żaden sposób mówić o takim zjawisku. - Powstała szczelina o długości kilkudziesięciu metrów, to nic innego jak zaczątek lawiny – wielce prawdopodobne jest, że wkrótce ten obryw zjedzie w formie lawiny śnieżnej. Dlatego tak ważne jest, aby nie schodzić z wyznaczonych szlaków turystycznych – informuje Babiogórski Park Narodowy. Jednocześnie apeluje o rozwagę podczas górskich wycieczek zarówno pieszych jak i narciarskich przypominając, że zachowanie bezpieczeństwa w górach jest najważniejsze
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze