Czczona od ponad 400 lat w obrazie z XVI wieku, umieszczonym w ołtarzu głównym makowskiego sanktuarium. Namalowany został temperą na desce lipowej w jednym z krakowskich warsztatów, w typie Matki Bożej Częstochowskiej. W 1590 roku ks. proboszcz Wojciech Dąbski umieścił wizerunek Makowskiej Pani w głównym ołtarzu kościoła, drugiego z rzędu, pierwsza drewniana świątynia istniała tutaj już w 1358 roku. W 1745 roku obraz przeniesiono do nowej świątyni, wybudowanej w 1700 roku, która stoi do dziś.
Już na początku XVII stulecia obraz został uznany za cudowny. Wierni każdego dnia dziękują Madonnie za doznane łaski i proszą Jej matczyne serce o wstawiennictwo za nimi do Boga. W 1946 roku Metropolita Krakowski, arcybiskup, książę, kardynał Adam Stefan Sapieha przed wizerunkiem Cudownej Matki z Makowa, oddał archidiecezję krakowską pod opiekę Niepokalanemu Sercu Maryi. 10 czerwca 1979 roku Ojciec Święty Jan Paweł II, w czasie pierwszej pielgrzymki do Polski, dokonał na Krakowskich Błoniach Koronacji Obrazu Makowskiej Opiekunki i Królowej Rodzin.
Za przyczyną Matki Bożej Makowskiej – jak mówią najstarsi mieszkańcy Makowa Podhalańskiego – doznajemy wielu cudów.
W podziękowaniu Maryi za ocalenie ludności i miasta od zniszczeń podczas II wojny światowej, postawiono ku Jej czci kapliczkę na pięknej Makowskiej Górze.
Wielka powódź w 2001 roku bardzo poważnie zniszczyła centrum miasta, ale nie było ofiar ludzkich dzięki Jej wstawiennictwu.
Mateńka Makowska Najcudowniejsza Pani, przywróciła wzrok dziewczynce, ocaliła topiących się w Skawie, uratowała małżonków przed rozwodami, a liczne ciężkie choroby oraz nałogi niszczące rodziny skutecznie cofnęła.
W jednej z makowskich rodzin zachorowała na nowotwór matka czworga dzieci. Zrozpaczony mąż wraz z pociechami modlili się gorliwie przed obrazem Matki Makowskiej. Ze łzami w oczach błagali Ją o cud uzdrowienia. I tak się stało. Po kilku miesiącach kobieta całkowicie wyzdrowiała, mimo wcześniejszych, niekorzystnych diagnoz lekarskich.
Ukazała wielką moc światła przed obrazem w kształcie gwiazdy oraz wyprosiła powołania kapłańskie.
O tym wszystkim wiemy i z serca dziękujemy Naszej Matce Bożej Makowskiej Opiekunce i Królowej Rodzin za bezgraniczną miłość, dobroć, hojność – podkreślają wdzięczni parafianie z Makowa Podhalańskiego i okolic.
Kazimierz Surzyn
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!