Prawidłowa reakcja świadka pomogła zatrzymać policjantom nietrzeźwego kierowcę volkswagena. 47-letni obywatel Ukrainy, pomimo posiadania ponad 2 promili alkoholu we krwi, wybrał się... zatankować swoje auto.
Wczoraj (25 listopada) tuż po 8.00 policjanci z komisariat w Makowie Podhalańskim otrzymali zgłoszenie od pracownika jednej ze stacji paliw na terenie powiatu suskiego o dziwnym zachowaniu klienta. Mężczyzna zatrzymał się przy dystrybutorze, ale nie był w stanie z niego skorzystać. Funkcjonariusze, którzy pojawili się na miejscu, zastali samochód wraz siedzącymi wewnątrz dwoma mężczyznami.
Policjanci sprawdzili stan trzeźwości kierującego, Mężczyzna „wydmuchał” ponad 2 promile alkoholu. Stan trzeźwości siedzącego obok pasażera był podobny do kierowcy, więc przesiadka nie miałaby sensu. 47-latek został zatrzymany, a dzisiaj usłyszał w tej sprawie zarzut jazdy w stanie nietrzeźwości. Sprawa swój finał znajdzie w sądzie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Iwan zapomniał że jest w Polszy a nie u siebie..
A Paliaki nie pijut?
Na Ukrainie 2 z przodu dopuszczalne
Znam tu takiego co 2 tygodnie temu rozwalił auto mając ponad 3 promile ( dobrze że nikogo nie zabił) a dalej chla i plonta się gdzie popadnie . Jakby nie to że auto rozwalił to śmiem twierdzić że dalej by jeździł nawet po pijaku. Takich pijaków to z automatu zamykać powinni i niech zapierdziela w więzieniu na siebie a nie żeby jeszcze utrzymywac
Iwan zapomniał że jest w Polszy a nie u siebie..
A Paliaki nie pijut?
Na Ukrainie 2 z przodu dopuszczalne