Jak niejednokrotnie pisaliśmy, widok dzika w pobliżu zabudowań mieszkalnych nie jest dziś niczym niezwykłym. Zwierzęta te bez obaw szukają pożywienia nawet w miastach, a w Suchej Beskidzkiej zadomowiły się już na dobre. Suskie służby miejskie naliczyły aż sześć watach dzików, które zapuszczają się nawet do ścisłego centrum tej miejscowości!
Bez trudu można je spotkać w pobliżu Szpitala Rejonowego, Zespołu Szkół im. Wincentego Witosa, firmy Fideltronik czy pomiędzy blokami mieszkalnymi. Pojawiają się w tych miejscach nie tylko nocą, ale również w biały dzień, siejąc popłoch wśród mieszkańców. Ryją na trawnikach i skwerach oraz w prywatnych ogródkach. Niszczą rabaty kwiatowe i grządki warzywne. Tymczasem myśliwi mówią, że są wobec suskich dzików bezsilni, bo nie mogą polować na nie w mieście.
Dlatego burmistrz Suchej Beskidzkiej Stanisław Lichosyt postanowił, że będzie walczył z nimi w inny sposób. Podjął decyzję o zakupie odłowni, która pozwoli je wyłapać i wywieźć z miasta. Ponieważ jednak ustawa Prawo łowieckie zakazuje zakładania urządzeń przeznaczonych do łowienia, chwytania lub zabijania zwierzyny, włodarz wystąpił do starosty suskiego z wnioskiem o wydanie decyzji zezwalającej na odłów panoszących się w mieście dzików. Starosta może to uczynić w porozumieniu z Polskim Związkiem Łowieckim, jeśli zwierzyna utrudnia prawidłowe funkcjonowanie obiektów produkcyjnych i użyteczności publicznej.
Edyta Łepkowska
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze