Reklama


Biskup molestował nastolatkę?

16/02/2020 20:05

Od tygodnia w ogólnopolskich mediach trwa burza wywołana zarzutami stawianymi biskupowi archidiecezji krakowskiej Janowi Szkodoniowi. Dojrzała już dziś kobieta twierdzi, że była przez niego molestowana, gdy miała 15 lat. Duchowny, niegdyś związany z Makowem Podhalańskim, stanowczo twierdzi, iż oskarżenia są nieprawdą. O jego przyszłości zadecyduje Stolica Apostolska.

 

Urodzony w 1946 roku w Chyżnem Jan Szkodoń, po przyjęciu święceń prezbiteratu pracował jako wikariusz w Makowie Podhalańskim. Było to na początku lat 70. ubiegłego wieku. Do molestowania, o które oskarża go urzędniczka z podkrakowskiej miejscowości, po raz pierwszy miało dojść w roku 1998, gdy duchowny już od dekady był biskupem. Jako przyjaciel jej rodziny, ponoć pod różnymi pretekstami zapraszał nastolatkę do swego mieszkania. Kazał jej siadać na łóżku, rozpinał jej stanik, dotykał piersi, wkładał rękę między uda, całował w usta – jak twierdzi teraz Monika. Zachowanie kapłana już wtedy sprawiało jej przykrość, jednak dopiero w 20 lat później zdecydowała się przerwać milczenie na ten temat. Zmobilizował ją do tego film „Kler”, poruszający między innymi problem pedofilii w Kościele. Po jego obejrzeniu zaczęła chodzić do psychologa, a w końcu postanowiła o molestowaniu zawiadomić prokuraturę. Ta jednak umorzyła postępowanie, ze względu na przedawnienie sprawy.

Reklama

Bomba wybuchła, gdy kobieta o swych przeżyciach opowiedziała dziennikarzowi „Gazety Wyborczej”. Jeszcze zanim jego artykuł został opublikowany w poniedziałkowym dodatku do dziennika, zatytułowanym „Duży Format”, na stronie internetowej archidiecezji krakowskiej ukazało się oświadczenie biskupa Jana Szkodonia, który napisał: „W obliczu zapowiadanych doniesień medialnych na temat mojej osoby, pragnę przekazać, że zostałem przez Nuncjusza Apostolskiego w Polsce poinformowany o wszczęciu wobec mnie postępowania, które jest przewidziane prawem kanonicznym, oraz że zostały podjęte czynności i decyzje wynikające z norm wewnątrzkościelnych dotyczących biskupa. Ponieważ przedmiotem postępowań ma być w pierwszej kolejności ustalenie prawdy w zakresie oskarżeń mnie dotyczących, nie mogę udzielać żadnych informacji w tej sprawie. Stanowczo oświadczam, że przedstawione mi oskarżenia są nieprawdą oraz że godzą w moje dobre imię, którego zamierzam bronić. Do czasu wyjaśnienia sprawy, nie będę podejmował żadnej pracy duszpasterskiej”.

W obronie biskupa stanął kardynał Stanisław Dziwisz, który również wydał oświadczenie na temat stawianych Janowi Szkodowniowi zarzutów. „Z księdzem biskupem współpracowałem wiele lat jako metropolita krakowski. Postrzegałem go zawsze jako kapłana głębokiego życia wewnętrznego, modlitwy i wrażliwości na człowieka. Wiem, że wielu kapłanów i wiernych zawsze mogło liczyć na jego zrozumienie i wrażliwość. Sformułowane wobec księdza biskupa zarzuty boleśnie dotknęły wiele osób, dla których jest on autorytetem, ojcem i przyjacielem. Wszyscy oczekujemy, że zostaną one rzetelnie i szybko wyjaśnione” – napisał po publikacji artykułu w „Dużym Formacie”.

Reklama

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Bartek - niezalogowany 2021-05-25 19:01:08

    Dlaczego do dziś nie została sprostowana informacja o ks bp ze było to fałszywe oskarżenie a oskarżycielka zmieniła nazwisko??? Dlaczego tak niszczy się ludzi ???

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Mona - niezalogowany 2021-07-24 23:04:21

    Dlaczego prokuratura nie wierzy się kobiecie tylko jakiemuś obleśnemu biskupowi? Cały ten diabelski episkopat powinno się zaorać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Stefek - niezalogowany 2021-07-25 13:35:42

    No to się zaoraj

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama