Kryta trybuna, dobrej jakości murawa to niewątpliwie atuty stadionu makowskiego Halniaka. Minusem jest brak bieżni lekkoatletycznej, która poza tym, że służyłaby do biegania poprawiłaby estetykę otoczenia boiska. I choć władze miasta chciałyby ją wykonać, to póki co wydaje się to przedsięwzięcie jest mało realne.
Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej w Makowie Podhalański burmistrz Paweł Sala, podsumowując swoją działalność w okresie międzysesyjnym, wspomniał, że niedawno spotkał się z prezesem Polskiego Związku Lekkiej Atletyki (jest nim Henryk Olszewski). Tematem rozmowy był wniosek, który gmina złożyła już dwukrotnie, a dotyczący właśnie budowy bieżni lekkoatletycznej na stadionie Halniaka. – Ustaliliśmy, że nie ma możliwości wybudowania samej bieżni. Trzeba byłoby kompleksowo rozbudować stadion – mówi Paweł Sala, burmistrz Makowa Podhalańskiego. Zaznaczył, że obiekt stałby się wówczas areną lekkoatletyczną.
Gdy jednak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Z informacji jakie włodarz Makowa Podhalańskiego otrzymał od szefa PZLA wynika, że przebudowa stadionu, która zapewne sprowadzałaby się do jego budowy niemal od nowa to wydatek co najmniej kilku milionów złotych. Takiej kwoty w makowskiej kasie na pewno nie ma, a nawet gdyby była, to z pewnością znalazłoby się wiele innych pilniejszych inwestycji. Gmina nie może też liczyć na dotację. – Musiałby w gminie funkcjonować klub lekkoatletyczny byśmy otrzymali zgodę na podjęcie kolejnych kroków i dostali dofinansowanie z Ministerstwa Sportu – mówi Paweł Sala.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze