Reklama


Bezdomni żebrzący stali się utrapieniem dla suszan

08/11/2024 08:00

Jednym powinęła się noga, a dla innych bezdomność jest życiowym wyborem. Część z takich osób stara się być niewidoczna dla świata, a inne wręcz przeciwnie – nachalnie usiłują uzbierać kilka złotych na coś do jedzenia, a przede wszystkim na alkohol. Właśnie na takie zachowanie osób bezdomnych zaczęli się skarżyć suszanie.

- W okolicach stacji PKP oraz stacji paliw Moya od tygodnia pijący bezdomni okupują pociąg i zaczepiają ludzi. Żebrzą o pieniądze bądź zastraszają. Straż Ochrony Kolei tłumaczy, że nie ma wolnego patrolu i radzi zgłaszać sprawę na policję. Policja interweniowała dwa dni temu i mimo włamania, naruszenia mienia i prywatności PKP, po 30 minutach wypuściła owych „dzikich imprezowiczów”, a ci ponownie wrócili do tego samego – pisze w mailu jeden z mieszkańców Suchej Beskidzkiej, pytając: „Ile jeszcze obywatele Suchej będą czuli się niebezpiecznie w obrębie CPN-u Moya, poczty, PKP, Żabki przy urzędzie pracy?”.

Okazuje się, że wczoraj sprawa nabrała nowego biegu. Około 15:40 policjanci zostali wezwani do jednego ze sklepów wielkopowierzchniowych przy ul. Mickiewicza. Pracownik ochrony ujął tam 51-letnią kobietę i 34-letniego mężczyznę, będących mieszkańcami powiatu suskiego, którzy nocują w wagonach kolejowych. Para dopuściła się kradzieży alkoholu.

Reklama

Z uwagi na fakt, że odzyskany towar nie nadawał się do sprzedaży oraz na stan zatrzymanych osób, policjanci przeprowadzili czynności, których finałem będzie skierowanie do Sądu Rejonowego w Suchej Beskidzkiej wniosku o ukaranie. Biorąc pod uwagę fakt, że zatrzymani znajdują się w takiej, a nie innej sytuacji życiowej, to w przypadku zasądzenia im grzywny i tak nie będą w stanie jej zapłacić, a ta może zostać zamieniona na karę pozbawienia wolności.

Co więcej, po zakończeniu czynności 51-latka dopuściła się nieobyczajnego zachowania. W efekcie została odwieziona do Ośrodka Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w Bielsku-Białej, zwanego powszechnie izbą wytrzeźwień.

Reklama

Odnosząc się do skarg mieszkańców dotyczących żebractwa, Wojciech Copija przypomina, że nie jest ono prawnie zakazane, z jednym wyjątkiem. W świetle art. 58 kodeksu wykroczeń, kto mając środki egzystencji lub będąc zdolny do pracy, żebrze w miejscu publicznym, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1500 złotych albo karze nagany. Jednocześnie dodaje, że jeżeli mieszkańcy miasta czują zagrożenie ze strony żebrzących, to zawsze mogą poprosić o interwencję policji.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 08/11/2024 08:31
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości