Wyrastają ostatnio w naszym regionie Szkoły Muzyczne jak grzyby po deszczu. Maków zdaje się pozazdrościł Suchej Beskidzkiej i przymierza się do uruchomienia własnej placówki kształcącej dzieci uzdolnione muzycznie.
„Po co nasi mieszkańcy mają wozić dzieci do Wadowic czy Suchej, skoro istnieje możliwość utworzenia takiej szkoły u nas” –mówił na ostatniej sesji Rady Miejskiej Burmistrz Makowa Paweł Sala.
Burmistrz uważa, że warto podjąć ten trud, szczególnie w sytuacji, kiedy Gmina Maków Podhalański nie będzie musiała na ten cel wydawać własnych pieniędzy. Na tego typu działalność przyznawana jest bowiem subwencja, która powinna w pełni pokryć koszty szkoły. Jedyne obciążenie dla kasy Makowskiej Gminy to wydatki związane z uruchomieniem placówki. Jak szacuje Burmistrz na początek potrzebnych jest ok. 150 tys. zł -połowa to pensje nauczycieli zaś druga połowa zostanie przeznaczona na potrzebny sprzęt i instrumenty muzyczne. Ponieważ subwencja jest wypłacana w grudniu, a szkoła miałaby rozpocząć swoją działalność od września, środki na tzw. „rozruch” muszą pochodzić z kasy Gminy, potem będzie można dużą część tej kwoty refakturować z otrzymanej subwencji.
Mając na uwadze jak wielkim zainteresowaniem cieszy się suska Szkoła Muzyczna, oraz fakt, iż koszty placówki nie uszczuplą znacząco zasobów Gminy, wydaje się, że pomysł jest dobry. Wykształcenie muzyczne będzie dostępne dla większego grona uzdolnionych dzieci i młodzieży, a jak pokazuje przykład Szkoły Muzycznej z Suchej, przyszłych wirtuozów u nas nie brakuje.
M.B
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze