Reklama


Bazgroły szpecą. Kolej zapowiada, że je zamaluje

26/08/2023 08:43

Graffiti potrafi być dziełem sztuki, ale w przestrzeni publicznej ze świecą szukać takich prac. Za to powszechne są bazgroły, które tylko omyłkowo nazywane są graffiti, szkodząc twórcom prawdziwych perełek. Miejscem, w którym wandale regularnie się uzewnętrzniają, budząc nierzadko zgorszenie jest przejście pod mostem kolejowym w Suchej Beskidzkiej.

Zapewne liczne bazgroły, z których kilka jest pokreślonych przez osoby, którym wyraźnie nie podobał się ich przekaz zapewne nie wzbudzałyby zainteresowania, a wręcz byłyby ignorowane gdyby wiadukt kolejowy znajdował się w ustronnym miejscu. Tymczasem w Suchej Beskidzkiej wzniesiono go w centrum miasta, bo i w centrum stolicy powiatu linia kolejowa Kraków – Zakopane przecina Stryszawkę. Co więcej przy wiadukcie zlokalizowana jest promenada spacerowa ciągnąca się wzdłuż placu targowego, która jest miejsce spotkań towarzyskich i spacerów. Pod mostem prowadzi także ścieżka, która wiedzie do wiszącej kładki nad Skawą, którą docierający do centrum miasta mieszkańcy osiedli Garce i Śpiwle skracają sobie drogę. Tą samą ścieżką przebiega niebieski szlak do platformy widokowej.

- Graffiti na wiadukcie kolejowym w Suchej Beskidzkiej zostanie zamalowane. PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. podejmują działania zarówno podczas przeglądów okresowych, jak również po otrzymaniu zgłoszeń, czy sygnałów o aktach wandalizmu od społeczności lokalnej lub innych podmiotów – deklaruje Dorota Szalacha z zespołu prasowego PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. Dodaje, że PLK SA. na bieżąco  monitorują stan infrastruktury kolejowej dla zagwarantowania bezpieczeństwa ruchu kolejowego. Prowadzone są również działania prewencyjne w rejonie torów kolejowych i obiektów.

Reklama

Działania podejmowane przez Straży Ochrony Kolei pozwalają często zapobiec dewastacjom i ująć sprawców na „gorącym uczynku”, jak to miało miejsce np. w styczniu 2022 r. Ujęto wówczas trzech sprawców bazgrołów na wiadukcie kolejowym w Nowym Sączu. W kwietniu ubiegłego roku, funkcjonariusze SOK także na gorącym uczynku zatrzymali dwóch mężczyzn, malujących graffiti na ekranie dźwiękoochronnym na szlaku kolejowym Kraków Mydlniki – Zabierzów.

Dorota Szalacha przypomina, że każdy świadek dewastacji ma możliwość zgłoszenia zdarzenia na policję lub do Straży Ochrony Kolei (pod nr tel. 22 474 00 00). Pomoże to w zapobieganiu tego rodzaju niszczycielskim zachowaniom i dewastacji obiektów.

Reklama

Podobny problem występuje na sąsiadującym z wiaduktem kolejowym mostem w ciągu drogi krajowej 28. O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy Kacpra Michnę, rzecznika prasowego krakowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. - W tym roku nie planujemy malowania podpór mostu nad Stryszawką. Zamalowanie takiego graffiti to duże koszty (ok. 80 zł/m2). Z doświadczenia wiemy też, że bardzo szybko po zamalowaniu przez nas rysunków i napisów pojawiają się nowe „dzieła”. Walcząc z tym problemem skupiamy się na likwidacji graffiti o charakterze niecenzuralnym i rasistowskim - informuje Kacper Michna.

Rzecznik GDDKiA w Krakowie wspomina, że służby stale kontrolują obiekty inżynieryjne, więc przeważnie GDDKiA sama zauważa nowe graffiti i podejmuje decyzje o ich ewentualnej likwidacji. Niekiedy otrzymuje też w tego rodzaju sprawach informacje od mieszkańców i władz samorządowych. - W niektórych miejscach pokrywamy nasze obiekty powłoką „antygraffitti”, ale takie rozwiązanie jest kosztowne i ma ograniczoną trwałość. Nie zapewnia też trwałego zabezpieczenia przed wandalami. - wyjaśnia.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości