Graffiti potrafi być dziełem sztuki, ale w przestrzeni publicznej ze świecą szukać takich prac. Za to powszechne są bazgroły, które tylko omyłkowo nazywane są graffiti, szkodząc twórcom prawdziwych perełek. Miejscem, w którym wandale regularnie się uzewnętrzniają, budząc nierzadko zgorszenie jest przejście pod mostem kolejowym w Suchej Beskidzkiej.
Zapewne liczne bazgroły, z których kilka jest pokreślonych przez osoby, którym wyraźnie nie podobał się ich przekaz zapewne nie wzbudzałyby zainteresowania, a wręcz byłyby ignorowane gdyby wiadukt kolejowy znajdował się w ustronnym miejscu. Tymczasem w Suchej Beskidzkiej wzniesiono go w centrum miasta, bo i w centrum stolicy powiatu linia kolejowa Kraków – Zakopane przecina Stryszawkę. Co więcej przy wiadukcie zlokalizowana jest promenada spacerowa ciągnąca się wzdłuż placu targowego, która jest miejsce spotkań towarzyskich i spacerów. Pod mostem prowadzi także ścieżka, która wiedzie do wiszącej kładki nad Skawą, którą docierający do centrum miasta mieszkańcy osiedli Garce i Śpiwle skracają sobie drogę. Tą samą ścieżką przebiega niebieski szlak do platformy widokowej.
- Graffiti na wiadukcie kolejowym w Suchej Beskidzkiej zostanie zamalowane. PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. podejmują działania zarówno podczas przeglądów okresowych, jak również po otrzymaniu zgłoszeń, czy sygnałów o aktach wandalizmu od społeczności lokalnej lub innych podmiotów – deklaruje Dorota Szalacha z zespołu prasowego PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. Dodaje, że PLK SA. na bieżąco monitorują stan infrastruktury kolejowej dla zagwarantowania bezpieczeństwa ruchu kolejowego. Prowadzone są również działania prewencyjne w rejonie torów kolejowych i obiektów.
Działania podejmowane przez Straży Ochrony Kolei pozwalają często zapobiec dewastacjom i ująć sprawców na „gorącym uczynku”, jak to miało miejsce np. w styczniu 2022 r. Ujęto wówczas trzech sprawców bazgrołów na wiadukcie kolejowym w Nowym Sączu. W kwietniu ubiegłego roku, funkcjonariusze SOK także na gorącym uczynku zatrzymali dwóch mężczyzn, malujących graffiti na ekranie dźwiękoochronnym na szlaku kolejowym Kraków Mydlniki – Zabierzów.
Dorota Szalacha przypomina, że każdy świadek dewastacji ma możliwość zgłoszenia zdarzenia na policję lub do Straży Ochrony Kolei (pod nr tel. 22 474 00 00). Pomoże to w zapobieganiu tego rodzaju niszczycielskim zachowaniom i dewastacji obiektów.
Podobny problem występuje na sąsiadującym z wiaduktem kolejowym mostem w ciągu drogi krajowej 28. O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy Kacpra Michnę, rzecznika prasowego krakowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. - W tym roku nie planujemy malowania podpór mostu nad Stryszawką. Zamalowanie takiego graffiti to duże koszty (ok. 80 zł/m2). Z doświadczenia wiemy też, że bardzo szybko po zamalowaniu przez nas rysunków i napisów pojawiają się nowe „dzieła”. Walcząc z tym problemem skupiamy się na likwidacji graffiti o charakterze niecenzuralnym i rasistowskim - informuje Kacper Michna.
Rzecznik GDDKiA w Krakowie wspomina, że służby stale kontrolują obiekty inżynieryjne, więc przeważnie GDDKiA sama zauważa nowe graffiti i podejmuje decyzje o ich ewentualnej likwidacji. Niekiedy otrzymuje też w tego rodzaju sprawach informacje od mieszkańców i władz samorządowych. - W niektórych miejscach pokrywamy nasze obiekty powłoką „antygraffitti”, ale takie rozwiązanie jest kosztowne i ma ograniczoną trwałość. Nie zapewnia też trwałego zabezpieczenia przed wandalami. - wyjaśnia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze