Reklama


Babia Góra: Ktoś uszkodził figurę Matki Boskiej

26/06/2025 10:31

Dla wielu osób wyprawa w góry to nie tylko okazja do aktywnego wypoczynku, ale niekiedy także czas na refleksję i modlitwę. Przy żółtym szlaku prowadzącym na Babią Górę od ponad 40 lat znajduje się figura Matki Boskiej. W ostatnich dniach została uszkodzona. To już kolejny taki przypadek!

Początki tego sakralnego miejsca sięgają końca XIX wieku, gdy w szczelinie skalnej istniała kapliczka, choć jej pierwotny cel pozostaje niejasny. Miejscowi mieszkańcy przekazują, że przez te tereny kiedyś prowadziły szlaki zbójnickie, a później trasy przemytnicze, co dodaje miejscu tajemniczości i historii. I snują przypuszczenia, że być może w tym miejscu ktoś zginął, albo na odwrót, doznał cudownego ocalenia.

Przed I wojną światową, kiedy to Hugo Zapałowicz, pionier turystyki na Babiej Górze i założyciel schroniska na Markowych Szczawinach, marzył o umieszczeniu na szczycie wielkiej figury Matki Boskiej. Niestety, wybuch wojny przerwał jego starania, a idea pozostała na długo w zapomnieniu.

Reklama

Dopiero latem 1984 roku, dzięki inicjatywie Babiogórskiej Grupy GOPR i rzeźbiarza Jerzego Langmana, figura Matki Boskiej została umieszczona w skałach pod szczytem. Jak podaje uczestnik tego zdarzenia ksiądz Maciej Ostrowski, profesor Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie, a jednocześnie ratownik GOPR-u, autor rzeźby miał swój prywatny powód, aby ją właśnie dla tego miejsca stworzyć. Inna wersja mówi, że figura Najświętszej Marii Panny stanowi wotum dziękczynne za ocalenie w zamachu Jana Pawła II. Pierwszą mszę świętą w intencji Ojca Świętego i fundatorów kapliczki odprawiono 15 września 1984 roku i odbywa się ona rokrocznie do dziś, gromadząc rzesze wiernych.

W lipcu 2018 roku nieustalone do dziś osoby uszkodziły figurę. Została najprawdopodobniej wyrwana, a w pobliżu nie zostały znalezione żadne ślady po niej. Całość wyglądała tak, jakby ktoś ją wyrwał i ze sobą zabrał. Tymczasem zbliżała się kolejna msza święta w intencji ludzi gór. Zachodziła zatem potrzeba szybkiego postarania się o nową figurę. Na szczęście, po kilku dniach jeden z bardziej charakterystycznych symboli Babiej Góry został znaleziony między skałami. Ratownicy GOPR posklejali rzeźbę i rano 8 września umiejscowili ją w skalnej niszy.

Reklama

Minęło niespełna sześć lat i figura ponownie stała się celem ataku. Ponownie nieznana osoba dokonała jej uszkodzenia. Prawdopodobnie używając kamienia utrąciła jej głowę. Szczęściem w nieszczęściu jest to, że nie została ona rozbita w drobny mak, lecz pozostała w jednym kawałku. – Trudno zrozumieć takie zachowanie. Na szczęście wszystko wskazuje na to, że uda nam się figurę naprawić. Już sprawdzaliśmy i głowa przylega do pozostałej części figury, wiec własnymi siłami ją przykleimy – mówi Tomasz Lipka, kierownik SO Babia Góra Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Zauważa, że uszkodzenie figury nie jest jedynym aktem wandalizmu o podłożu religijnym do jakiego doszło w na Babiej Górze. Po słowackiej stronie wierzchołka znajduje się tablica poświęcona Janowi Pawłowi II. Ona również została, prawdopodobnie za pomocą dużego kamienia, uszkodzona.

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama