Reklama


Awaryjne lądowania samolotu na Jeziorze Międzybrodzkim

10/10/2025 09:05

W środę, 8 października, w godzinach popołudniowych doszło do groźnie wyglądającego zdarzenia lotniczego. Samolot typu Cessna, który wystartował z Góry Żar, awaryjnie wodował na tafli Jeziora Międzybrodzkiego, a następnie zatonął. Na szczęście, 41-letni pilot, będący jednocześnie właścicielem maszyny, zdołał o własnych siłach opuścić tonący samolot i nie odniósł żadnych obrażeń.

Do zdarzenia doszło około godziny 17.30. Dyżurny żywieckiej komendy policji otrzymał zgłoszenie o samolocie, który po starcie z Góry Żar musiał lądować na wodzie. 41-letni pilot zdołał samodzielnie opuścić kabinę maszyny. Z pomocą pospieszył mu kajakarz, który znajdował się w pobliżu, a następnie pilot został podjęty z wody przez ratowników Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego (WOPR). Mężczyzna był trzeźwy i jak oświadczył, leciał samotnie.

Skomplikowana akcja wydobywcza

Chociaż pilot wyszedł z wypadku bez szwanku, samo wydobycie wraku samolotu z dna jeziora okazało się skomplikowaną i wielogodzinną operacją. Działania prowadzone przez służby trwały do późnych godzin wieczornych następnego dnia. W akcji brały udział wyspecjalizowane grupy ratownictwa wodno-nurkowego z Państwowej Straży Pożarnej w Bytomiu i Krakowie oraz grupa ratownictwa technicznego z Dąbrowy Górniczej. Ze względu na głębokość, na jakiej osiadł wrak, oraz trudne warunki podwodne, cała operacja wymagała ogromnej precyzji. Przez całą noc strażacy zabezpieczali miejsce zdarzenia, monitorując, czy nie doszło do wycieku paliwa lub innych płynów z zatopionej maszyny.

Reklama

Wrak został zlokalizowany przy użyciu sonaru z łodzi Beskidzkiego WOPR. Aby wydobyć maszynę na powierzchnię, strażacy użyli specjalnych poduszek powietrznych, a następnie przy pomocy wyciągarek przemieścili samolot bliżej brzegu. Ostatecznie, około godziny 19.30 w czwartek, udało się bezpiecznie wyciągnąć Cessnę na ląd.

Trwa ustalanie przyczyn

Według wstępnych oświadczeń pilota, najbardziej prawdopodobną przyczyną zdarzenia była awaria silnika. Na miejscu wypadku policjanci z żywieckiej komendy wykonali niezbędne czynności procesowe. Dalsze dochodzenie, mające na celu wyjaśnienie szczegółowych okoliczności i przyczyn katastrofy, będzie prowadzone pod nadzorem prokuratury. Kluczową rolę w śledztwie odegrają również eksperci z Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, którzy zbadają wrak samolotu. Wydobycie maszyny było kluczowym etapem postępowania, pozwalającym na ocenę jej stanu technicznego.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Najnowsze wiadomości