Kilkadziesiąt razy do akcji ruszali podbabiogórscy strażacy. Interweniowali głównie przy usuwaniu połamanych drzew. Nie obyło się bez uszkodzenia mienia.
Do piątkowego ranka 24 razy na pomoc wzywani byli strażacy z powiatu suskiego. Na szczęście obyło się bez ofiar po tym, jak Polskę zaatakował orkan Ksawery.
- Interweniowaliśmy głównie do powalonych i połamanych drzew, które blokowały drogi. Jedno z nich spadło na samochód – poinformował st. kpt. Łukasz Białończyk, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Suchej Beskidzkiej.
Strażacy nadal są wzywani do usuwania skutków porywistego wiatru.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze