Choć oczy całego Kościoła skierowane są już ku jutrzejszemu rozpoczęciu konklawe, dziś – 6 maja – Watykan obchodzi inny, nie mniej symboliczny dzień. To święto Gwardii Szwajcarskiej – jednej z najbardziej rozpoznawalnych formacji wojskowych świata, która od ponad pięciu wieków stoi na straży papieża i Stolicy Apostolskiej.
Pamięć o bohaterstwie
To właśnie 6 maja 1527 roku, podczas tzw. Sacco di Roma – brutalnego najazdu wojsk cesarza Karola V na Rzym – 147 gwardzistów zginęło, broniąc papieża Klemensa VII. Ich ofiara pozwoliła Ojcu Świętemu uciec do Zamku Świętego Anioła. Tylko 42 żołnierzom udało się przeżyć.
Od tamtej pory 6 maja to data szczególna – nie tylko w historii Gwardii Szwajcarskiej, ale i całego Kościoła. Każdego roku właśnie tego dnia nowi rekruci składają przysięgę wierności papieżowi, przyrzekając gotowość do obrony jego osoby nawet za cenę życia.
Wierność, honor, tradycja
Współczesna Gwardia Szwajcarska liczy około 135 żołnierzy. Choć jej funkcje są dziś głównie ceremonialne i reprezentacyjne, formacja wciąż pełni także zadania związane z bezpieczeństwem – m.in. ochrania Pałac Apostolski, kontroluje dostęp do Watykanu oraz towarzyszy papieżowi w oficjalnych wystąpieniach.
Kolorowe, renesansowe mundury, zaprojektowane według tradycji przypisywanej Michałowi Aniołowi, stały się jednym z najbardziej charakterystycznych symboli Watykanu. Jednak za barwną fasadą stoi rygorystyczna dyscyplina, wojskowe szkolenie i bezwzględne zasady – m.in. wymóg obywatelstwa szwajcarskiego, katolickiego wyznania oraz nienagannej opinii.
Tuż przed konklawe
Tegoroczne obchody mają wyjątkowy charakter, ponieważ przypadają na dzień przed rozpoczęciem konklawe – momentu przełomowego dla Kościoła katolickiego. To właśnie Gwardziści Szwajcarscy będą czuwać nad bezpieczeństwem kardynałów zamkniętych w Kaplicy Sykstyńskiej, jak również pilnować, by przebieg wyboru następcy św. Piotra odbywał się w ciszy i skupieniu. To podwójna okazja do refleksji – nad nieustanną potrzebą wierności i gotowości do służby, a także nad przyszłością Kościoła, który wkrótce pozna nowego pasterza.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze