Zdaje się, że nagrywanie polityków stało się w ostatnim czasie niezwykle modne i to nie tylko w najwyższych, warszawskich kręgach. Dotarliśmy do nagrania obnażającego prawdę o naszej, lokalnej polityce.
Nagranie, do którego dotarliśmy nie pochodzi z luksusowej restauracji a z bardziej prozaicznego miejsca, powstało podczas podróży popularnym Busem. Niemniej jednak sposób wyrażania opinii przez rozmawiających oraz użyte wulgaryzmy zdają się nie odbiegać od "przykładu idącego z góry".
Czy to politycy zapominają o ostrożności prowadząc swoje zakulisowe rozmowy, czy też zupełnie nie przejmują się, co i w jakiej formie dotrze do szerokiej publiczności? A opinia publiczna, nauczona "przykładem idącym z góry" uzbrojona w rejestratory dźwięku zbiera takie luźne wypowiedzi i tworzy alternatywny obraz osoby sprawującej funkcje publiczne.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze