Najbardziej znanym szlakiem w rejonie Babiej Góry jest żółty szlak prowadzący przez Perć Akademików. Mniej popularny prowadzi z Zawoi Podryżowanej na Cyl Hali Śmietanowej. Wkrótce ma zostać zamknięty! Wszystko przez znajdującą się na nim kładkę na potoku Jaworzynka.
Problematyczne jest już zejście z drogi wojewódzkiej 957 do położonego kilkadziesiąt metrów dalej motku, czy też kładki. Wykonane z kamieni i płyt schodki są krzywe, ale dla amatora górskich wycieczek taka przeszkoda nie powinna stanowić wielkiego problemu. W przypadku drewnianej kładki sytuacja jest o tyle gorsza, że upływający czas spowodował, iż jej konstrukcja straciła swoje właściwości. W efekcie nawierzchnia zapadła się i obecnie jest pochylona. W bezdeszczowe dni nie stanowi to jeszcze może zagrożenia. Jednak po opadach deszczu łatwo o pośliźnięcie się i po prostu zjechanie do przepływającego pod przeprawą potoku.
Wprawdzie kładka znajduje się na terenie gminy Zawoja, ale okazuje się, że samorząd nie tylko nie ma obowiązku, ale nawet podstaw prawnych do naprawy infrastruktury znajdującej się na szlaku, gdyż ten nie został wytyczony przez gminę. A zgodnie z prawem zobowiązanym do naprawy i odpowiedzialnym za stan kładki jest organizator szklaku oraz właściciele nieruchomości, na której znajduje się infrastruktura.
I choć ponoszenie przez gminę kosztów modernizacji infrastruktury na gruncie, którego gmina nie jest właścicielem, nie jest zadaniem własnym gminy, to samorząd Zawoi w trosce o bezpieczeństwo i komfort turystów podjął działania zmierzające do naprawy, przebudowy kładki lub wykonania nowej.
Już 5 lipca wystąpił do Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego „Ziemi Babiogórskiej” z prośbą o przeprowadzenie kontroli stanu technicznego konstrukcji drewnianej w Zawoi Podryżowanej, gdyż ta jest przechylona, niestabilna, a barierka wymaga wzmocnienia. – Mając na uwadze bezpieczeństwo turystów odwiedzających naszą Gminę wnioskujemy o jak najszybszą naprawę kładki – napisała do PTTK Karolina Listwan-Franczak, zastępca wójta gminy Zawoja.
W odpowiedzi prezes oddziału PTTK w Suchej Beskidzkiej Wojciech Żak poinformował, że utrzymanie szlaków turystycznych znajdujących się pod opieką PTTK ogranicza się jedynie do odnowy ich oznakowania oraz uzupełniania drogowskazów. Zaznaczył, że PTTK nie jest w stanie utrzymywać infrastruktury związanej z przebiegiem samej trasy, tzn. utrzymywania nawierzchni, mostów, kładek i przepustów oraz dokonywać udrożnień w przypadku powalonych drzew lub powstałych innych przeszkód. – Spowodowane jest to przede wszystkim z przyczyn finansowych oraz osobowych. Działalność koła w zakresie utrzymania szlaków oparta jest głównie na wolontariacie. Nawet koszty związane z odnową szlaków pokrywane są głównie z dotacji uzyskanych od zewnętrznych instytucji głównie rządowych praz samorządowych – napisał Wojciech Żak, podkreślając, że PTTK nie jest właścicielem gruntów po których przebiegają szlaki turystyczne. Wskazał, że z tego względu koło nie jest w stanie przeprowadzić remontu kładki. Dodał, że prowadzi w tej sprawie rozmowy z Nadleśnictwem Sucha, gdyż to przez jego teren przebiega szlak w obrębie kładki. – Oprócz samego remontu trzeba uzyskać stosowne pozwolenie wodno-prawne - zlecić i złożyć do Wód Polskich operat wodno-prawny, co kosztuje i czas i pieniądze – zauważa Wojciech Żak.
Pod koniec sierpnia gmina w sprawie remontu wystąpiła do Nadleśnictwa Sucha, lecz niewiele to pomogło. – Nadleśnictwo nie jest właścicielem ani zarządcą szlaków turystycznych i infrastruktury na szlakach, jedynie udostępnia teren leśny dla sieci szlaków turystycznych. Dlatego nie może być inicjatorem, ani wykonawcą remontu przedmiotowej kładki – odpisał 1 września Tadeusz Kosman, nadleśniczy Nadleśnictwa Sucha. Podniósł przy tym, że w celu zapewnienia bezpieczeństwa osób korzystających z żółtego szlaku proponuje zmianę jego przebiegu na początkowym odcinku, co jednocześnie spowoduje likwidację niebezpiecznego wyjścia ze szlaku prosto na drogę wojewódzką, w miejscu gdzie nie ma przejścia dla pieszych, ani chodnika. W ocenie Nadleśnictwa szlak powinien mieć początek w Zawoi Morgach.
Dziś (9 listopada) gmina Zawoja z uwagi na troskę o bezpieczeństwo mieszkańców i turystów wystąpiła do PTTK z wnioskiem o niezwłoczne zamknięcie przejścia przez kładkę do momentu podjęcia działań mających na celu naprawę infrastruktury lub zmianę przebiegu żółtego szlaku.
Jak poinformował portal Sucha24.pl Wojciech Żak PTTK przychyli się do wniosku gminy i żółty szlak zostanie zamknięty. Natomiast wiosną po uzyskaniu stosownych pozwoleń szlak zostanie poprowadzony w taki sposób, aby ominąć kładkę. – Po prostu nie stać nas na jej remont – mówi prezes oddziału PTTK w Suchej Beskidzkiej Wojciech Żak.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze