Już za miesiąc Bielsko-Biała wejdzie w nowy format imprezowania! Na terenie kąpieliska Start twórcy polskiej edycji legendarnego MAYDAY pokażą nową markę festiwalową. 13 czerwca Electronic Pool Session zamieni otwartą pływalnię w przestrzeń pełną elektroniki, basenowego klimatu i energii, której na Podbeskidziu jeszcze nie było.
Stolicę powiatu suskiego oddziela zaledwie godzina drogi od miejsca imprezy. Portal Sucha24 jest patronem medialnym wydarzenia. Dla naszych czytelników mamy 2 wejściówki na 8 godzin najlepszej elektroniki. Namówiliśmy również na wywiad Anetę Kupczak z agencji Motion Music, odpowiedzialnej za MAYDAY i nadchodzące Electronic Pool Session.
Odpowiedzi, które najbardziej namówią nas na odsłuchanie danego kawałka, nagrodzimy zaproszeniem. Propozycje wysyłajcie na redakcyjnego maila (redakcja@sucha24.pl) z dopiskiem „EPS - konkurs”. Ze zwycięzcami skontaktujemy się 18 maja.
Bez nocnego maratonu i zamkniętych klubów. Tutaj wszystko dzieje się w ciągu dnia — od 14:00 do 22:00 — w otwartej przestrzeni, między zielenią, wodą i dwiema scenami muzycznymi. Electronic Pool Session to projekt tworzony przez ekipę odpowiedzialną za MAYDAY Poland — jeden z najbardziej rozpoznawalnych festiwali muzyki elektronicznej w kraju. Tym razem organizatorzy przenoszą swoją energię do letniej, dziennej formuły, która od kilku sezonów podbija największe europejskie miasta i festiwale.
Na uczestników czekają dwie sceny: Main Stage z mocniejszym Techno oraz Pool Stage z House i Tech House w bardziej wakacyjnym klimacie. W line-upie pojawią się artyści znani z największych europejskich wydarzeń i klubów.
Nowa przestrzeń. Nowy rytm miasta. Nowy sposób przeżywania elektroniki. To pierwsza edycja wydarzenia, dlatego uznaliśmy, że najlepiej opowie o nim Aneta Kupczak z agencji Motion Music, odpowiedzialnej za MAYDAY i nadchodzące Electronic Pool Session.
Aneta Kupczak: Techno Planet to był totalnie inny czas. Wszystko dopiero się budowało, scena, świadomość ludzi, sposób imprezowania. Nie było social mediów, telefonów z aparatami i wielkich kampanii. Była muzyka, ludzie i energia, która naprawdę zmieniała rzeczywistość. Dla nas to miejsce miało ogromne znaczenie, bo właśnie tam rodziły się pomysły, relacje i klimat, który później przenieśliśmy do Spodka.
Bielsko-Biała zawsze było dla nas czymś więcej niż kolejnym punktem na mapie. To nasze miasto i naturalne było to, że prędzej czy później wrócimy tu z czymś nowym. Electronic Pool Session nie jest próbą kopiowania przeszłości ani sentymentalnym projektem. Wręcz przeciwnie, chcemy pokazać elektronikę w nowej formule, świeżej przestrzeni i innym rytmie niż klasyczna nocna impreza. Ale fakt, że robimy to właśnie tutaj, ma dla nas ogromne znaczenie.
Zdecydowanie tak. W Europie dzienne wydarzenia elektroniczne od dawna są czymś naturalnym. Ludzie chcą jakościowego doświadczenia, ale niekoniecznie kończyć imprezę o ósmej rano. „Daytime events” mocno zmieniły sposób myślenia o scenie elektronicznej i widać, że ten trend bardzo dynamicznie rośnie.
W Polsce nadal pokutuje przekonanie, że „prawdziwa” elektronika musi zaczynać się po północy. My uważamy, że to się właśnie zmienia. Electronic Pool Session ma pokazać, że można wejść w klimat dużo wcześniej i nadal dostać pełnoprawne muzyczne doświadczenie, mocne Techno, House, świetne nagłośnienie, scenę, ludzi i energię, która niesie cały dzień. Nie chcemy nikogo przekonywać na siłę teoriami. Po prostu robimy wydarzenie, które sami chcielibyśmy zobaczyć na Śląsku.
Każda przestrzeń ma swoją specyfikę i to właśnie jest najciekawsze. Spodek to gigantyczna hala z ogromną historią. Zamek w Ogrodzieńcu miał niesamowity klimat i zupełnie inne ograniczenia. Tutaj wchodzimy na teren otwartego kąpieliska, które na jeden dzień zmienia funkcję i zaczyna żyć muzyką.
Przy Electronic Pool Session w dużej mierze korzystamy już z gotowej infrastruktury kąpieliska — mamy na miejscu szatnie, punkty gastronomiczne czy kasę biletową, co zdecydowanie ułatwia organizację całego wydarzenia. Pozostają oczywiście kwestie związane z układem scen, backstage’em, logistyką techniczną, bezpieczeństwem, przepływem uczestników czy zasilaniem, ale przy naszym blisko 27-letnim doświadczeniu i bardzo przychylnym logistycznie terenie, nie traktujemy tego jako większego wyzwania.
Jak zwykle przy wydarzeniach open air, jedynym elementem, na który realnie nie mamy wpływu, pozostaje pogoda. Resztę ogarniemy. To jest inne wyzwanie niż MAYDAY, ale właśnie dlatego ten projekt nas ekscytuje.
Nie chcemy robić wydarzeń „na chwilę”. Jeśli w coś wchodzimy, to po to, żeby budować wokół tego realną markę i społeczność. MAYDAY przez lata stało się czymś dużo większym niż pojedyncza impreza i oczywiście zdajemy sobie sprawę, że takie rzeczy nie dzieją się z dnia na dzień.
Electronic Pool Session traktujemy bardzo poważnie. Widzimy ogromny potencjał w formule dziennego wydarzenia elektronicznego i czujemy, że ludzie są już gotowi na taki format także w Polsce. Czy EPS stanie się marką rozwijaną przez kolejne lata? Taki jest plan. Ale najpierw chcemy zrobić mocną pierwszą edycję i pokazać, że ten koncept naprawdę działa.
Electronic Pool Session nie będzie kopią MAYDAY. Od początku nie taki był cel. MAYDAY to ogromna nocna produkcja w legendarnej hali i tego nie da się przenieść jeden do jednego na teren kąpieliska.
Bardzo ważne było dla nas to, żeby jakość została ta sama. Ludzie kojarzą MAYDAY z konkretnym poziomem organizacji, bookingiem i energią — i dokładnie to chcemy przenieść do nowej formuły. Dlatego w line-upie pojawiają się artyści, którzy doskonale wiedzą, jak pracować z dużą publicznością i mocną atmosferą.
Będą dwie sceny, mocne Techno, House, rozbudowana infrastruktura i produkcja przygotowana na poziomie, którego ludzie mogą się po nas spodziewać. Tyle że tym razem zamiast nocy w Spodku mamy słońce, otwartą przestrzeń i zupełnie inny vibe.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze