Reklama


Wspomnienie o Janie Pęczku (1950 – 2021) – aktorze filmowym i teatralnym

25/10/2022 12:55

Mieszkańcy Makowa Podhalańskiego wspominają go jako człowieka: „pracowitego, skromnego, ciepłego, uśmiechniętego, życzliwego dla ludzi”, „dobrze się uczył”, „świetny kolega”, „uwielbiał majsterkować”, „fascynowały go konie”, „kochał góry, babiogórską przyrodę i nasze urokliwe, małe miasteczko – Maków”. Mówią też o nim: „wspaniały aktor filmowy i teatralny”, „profesjonalny w każdym calu”, „niezapomniany, nieodżałowany, słynny Zenon Grzelak w „Barwach szczęścia”.

Urodził się 21 sierpnia 1950 roku w Makowie Podhalańskim. Mieszkał na Osiedlu Bryndze, do czternastego roku życia. Od dzieciństwa był zakochany w koniach, nawet nie w tych dostojnych, szczupłych, ale w grubych, górskich, które ciągnęły drabiniaste oraz z desek wozy, po makowskich drogach. Podziwiał wysiłek, ciężką pracę rolników na polach uprawnych oraz koni wykonywaną przy orce, zwózce siana, zboża do stodół, czy ziemniaków do piwnic. Z gorącokrwistymi końmi spotkał się dopiero, kiedy zaangażowany został jako jeździec – statysta na planie filmu „Noce i dnie”. Konie mu się nawet śniły. Tak o tym opowiadał: „Śniły mi się rozmowy z końmi. Coś niesamowitego. A owe dysputy zawsze miały odniesienie do rzeczywistości. Jak mi się przyśniły, wiedziałem, że będę miał dobry dzień. Doszło nawet do tego, że kiedy po przebudzeniu zwracałem się do żony: Jadziu, czeka mnie coś miłego! Pytała go z domysłem w głosie: A co, znowu rozmawiałeś z końmi”.

Rodzice Zofia i Stanisław zajmowali się uprawą roli. Zofia haftowała piękne obrusy zatrudniona w Spółdzielni Rękodzieła Ludowego i Artystycznego „Makowianka”. Stanisław pracował w zakładzie gospodarki komunalnej. Wychowywali dzieci w duchu religijnym oraz patriotycznym.

Reklama

Jan Pęczek edukację odbierał w Makowie w siedmioklasowej szkole podstawowej, a później w Krakowie, w szkole średniej. Był wzorowym uczniem, przyjacielskim, pomocnym, koleżeńskim. Uwielbiał pejzaże Makowskiej Góry i okolice, też Babią Górę oraz wiele innych miejsc. Wielokrotnie odwiedzał rodzinne strony. Kilka lat temu miałem okazję spotkać go przypadkowo na makowskim rynku. Wymieniłem z nim kilka zdań. Pogratulowałem mu wspaniałej gry aktorskiej. Powiedział wtedy: „Nasze miasteczko się rozwija, a my jesteśmy twardymi góralami, więc nie boimy się ciężkiej pracy. Przyjemnie, kiedy jej efekty dostrzegane są przez innych. Dziękuję”.

W 1974 roku ukończył studia na Wydziale Aktorskim Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie. Pracował w licznych teatrach: w Teatrze Ziemi Pomorskiej w Grudziądzu, Teatrze im. Stefana Jaracza w Olsztynie, Teatrze Śląskim im. Stanisława Wyspiańskiego w Katowicach, Teatrze Popularnym oraz w Teatrze Współczesnym w Warszawie.

Reklama

Nagrodzony w 1977 roku za rolę Smita w przedstawieniu zatytułowanym „Dzień dobry i do widzenia” z Teatru im. Stefana Jaracza w Olsztynie na XII Ogólnopolskim Przeglądzie Teatrów Małych Form w Szczecinie.

Grał w filmach m.in.: „Rozmowy kontrolowane”, „Na wolność”, „Cesarskie cięcie”, „Lawa”, „Tam i z powrotem”, „Ryś”, „Nigdy w życiu”, „Och, Karol 2”, „Powidoki”. Odtwórca ról w serialach przede wszystkim w: „Barwach szczęścia”, „Na dobre i na złe”, „Na Wspólnej”, „Samo życie”, „Pogranicze w ogniu”, „W słońcu i w deszczu”, „Zmiennicy”, „Pan na Żuławach”, „Dom”, „Pole niczyje”, „Czas honoru”, „Wojenne dziewczyny”, „Szadź 2”. Aktor, autor choreografii i ruchu scenicznego w wielu przedstawieniach takich jak: „Mistrz i Małgorzata”, „Martwe dusze”, „Wniebowstąpienie”, „To idzie młodość”. Inne spektakle teatralne w których wystąpił to przede wszystkim: „Targ”, „Emigranci”, „Trzy siostry”, „Don Juan”, „Kronika wypadków miłosnych”, „Bambini di Praga”, „Psie serce”. Aktorskie role kreował również w słuchowiskach radiowych w szczególności: „W Jezioranach”, „Podróż”, „Mały wspaniały świat”, „Rany boskie – Polska!”, „Raj na ziemi”, „Cenzor”, „Gość”, „Pastorałka”, „Po co ci ten dom ślimaku”, „Żądło śmierci”, „Poczta”, „Ostatnia płyta”, „Cud nad Wisłą. Bitwa Warszawska 1920”, „Sprzedaż”.

Reklama

Działał aktywnie w opozycji antykomunistycznej. Należał do organizacji, która drukowała „Tygodnik Mazowsze” oraz książki nazywane w ówczesnym czasie jako pozycje drugiego obiegu. W mieszkaniu Pęczka przechowywano powielacze oraz skrzynkę na matryce czasopisma. Pomagała mu ukochana żona Jadwiga z domu Bargiełowska. Przyjaciel Pęczka, aktor Marcin Troński, wspominał tamten okres następująco: „Z urodzenia góral z Makowa Podhalańskiego, twarda sztuka nie do zdarcia, w czasie stanu wojennego działający po cichu z żoną Jadwigą aktywnie w opozycji”. Maciej Englert, aktor i reżyser teatralny, powiedział: „(...) uciekając z jakiegoś kotła złamał pechowo nogę w kostce, która nie bardzo chciała się zrosnąć, ale rwał się do grania, choć każdy krok sprawiał mu ból, mało kto o tym wiedział, nie rozczulał się nad sobą”.

Z żoną Jadwigą mają troje dzieci i siedmioro wnucząt. Jadwiga zmarła dwa miesiące prze nim. Zmagał się z nieuleczalną chorobą nowotworową, z niespodziewaną śmiercią żony. Postawa Jana Pęczka wobec trudności życiowych budziła najwyższy podziw i szacunek. Pracował niemal do końca swojego życia, spełniając aktorską misję wobec odbiorców. Był ceniony przez aktorów oraz widzów. Do każdej roli przykładał się z całą odpowiedzialnością, pasją oraz z sercem. Mówiono też o nim: „Jasiek nie miał wrogów”.

Reklama

Wspomniany już wcześniej Maciej Englert, napisał o Pęczku: „Był osobą spolegliwą, w prawdziwym znaczeniu tego słowa, można było na nim polegać, jednocześnie ufać, zarówno jako człowiekowi jak i artyście. Skromny, lojalny i ciepły, mimo swojej hardej i dumnej góralskiej duszy”.

O sobie w rozmowie z Interią powiedział m.in.: „Jestem góralem, razem z genami odziedziczyłem zdolności manualne. Mam chałupę na Warmii, którą sam wybudowałem i do dziś robię w niej wszystko sam. Obmyślam szczegółowo na przykład jak przerobić 4 - metrową, przedwojenną szafę dębową na 2 - metrową, bo potrzebuję mniejszej. Jadwiga, moja żona, mówi: „znowu w coś się wdałeś, ile to będzie trwało?”. Odpowiadam: „dwa dni”, a ona od razu wie, że przynajmniej dwa tygodnie”. Tam właśnie na Warmii spotykał się z całą rodziną. Mówił o tym: „Siedmioro wnuków! Wszystkich ich mam po równo w sercu. Ponieważ jedna z córek mieszka z rodziną w Pekinie, druga w Krakowie, a syn w Rudzie Śląskiej, rzadko udaje się nam razem spotkać. Ale jeśli tak, to właśnie w chałupie na Warmii. Czasem sam z wnukami na wieś jadę, a nawet im gotuję”.

Reklama

W wywiadzie dla „Tele Tygodnia” w 2018 roku Pęczek mówił: „Role przychodzą falami. Kiedyś grałem w teatrze szalenie dużo, trafiały się i nagrody. Niedługo po studiach, zaraz po starcie, wypadłem z zawodu. Wielokrotne, otwarte złamanie nogi. Trzy lata w gipsie. Moja dewiza trzeba się reperować i jechać dalej. Czytam nieraz, że nie wolno w życiu tracić chwil, że trzeba każdą mądrze wykorzystywać. A ja uważam dokładnie odwrotnie! Należy robić to co przyjemne. Jeśli to nasz zawód, uprawiajmy go z radością, jeśli tak nie jest, to po pracy róbmy przyjemne rzeczy. Nie zmuszajmy się do niczego”.

Jan Pęczek zmarł 27 lipca 2021 roku. Pochowany został na Cmentarzu Komunalnym na Służewie w Warszawie 13 sierpnia 2021 roku. Żegnany był przez najbliższych, przyjaciół, aktorów i tłumy fanów. Niech spoczywa w pokoju. Pozostanie w naszej pamięci na zawsze, jako góral z Makowa Podhalańskiego, mocny, twardy, silny, ale także radosny, czuły oraz wrażliwy. Podsumowaniem niech będą Jego słowa: „Niczego nie żałuję. Wszystko, za co się zabrałem, z mniejszym lub większym trudem, w mniejszym lub większym stopniu osiągnąłem”.

Reklama

Kazimierz Surzyn

Źródła:

  1. Wspomnienia mieszkańców Makowa Podhalańskiego.

  2. Wywiady: „Interia”, „Tele Tydzień”, „Świat seriali”.

  3. Wikipedia. Dokumentacja Teatru Współczesnego.

  4. Wspomnienia aktorów: Marcina Trońskiego i Macieja Englerta.

  5. Hej na koń! Organ Miłujących Konie – Rozmawiał z końmi przez sen.

  6. Wspomnienia: Weroniki K. , Jana Pawlika, Romana Głuszka, Kazimierza Surzyna - mieszkańców Makowa Podhalańskiego.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości