Jesienna edycja Amatorskiej Ligi Powiatu Suskiego osiągnęła półmetek. Na nim z dużą przewagą nad resztą stawki prowadzi Woodica Juszczyn, która w niedzielne przedpołudnie sięgnęła po siódmą wygraną w siódmym meczu, a i wyniki w pozostałych spotkaniach były dla niej korzystne.
Derby na otwarcie kolejki
Siódmą kolejkę otworzyło spotkanie Golden Street z Los Asfaltos, a zatem derby Suchej Beskidzkiej. I jak to często bywa rządziły się one swoimi prawami, które czasami nie mają wiele wspólnego z codzienną rzeczywistością.
Początek sezonu w wykonaniu obrońców tytułu był słaby lub co najwyżej przeciętny. Tymczasem Los Asfaltos może nie imponowali w każdym spotkaniu, ale niewątpliwie prezentowali się zdecydowanie lepiej, co zresztą znajdowało odzwierciedlenie w ligowej tabeli. I pierwsze minuty niedzielnego meczu wskazywały, że najbardziej utytułowana ekipa ligi wyjdzie zwycięsko z konfrontacji z obrońcą tytułu.
Asfaltosi zapchnęli Golden Street do obrony, co jeszcze istotniejsze stworzyli sobie trzy dogodne sytuacje do wyjścia na prowadzenie. Jednak po strzałach Olav Mbeda Ndege futbolówka dwukrotnie trafiła w słupek, a Marcin Pęczek ostemplował poprzeczkę.
- Niewykorzystane sytuacje się mszczą. Gdy wydawało się że bramka w końcu wpadnie nadzialiśmy się na kontrę z której padła bramka. Trzeba było gonić wynik, a w meczu z młodszym i szybszym rywalem to prosta recepta na porażkę. Zdecydowały indywidualne błędy, a rywalom trzeba oddać, że wychodziło wszystko – powiedział po meczu Tomasz Bielarz z Los Asfaltos, który bramkę dla swojej drużyny zdobył w momencie gdy ta przegrywała już 0:4, czyli praktycznie było po meczu. Wcześniej bowiem wynik otworzył Piotr Bargiel, wykorzystując wspomniany kontratak, a potem do siatki trafili Arkadiusz Szwed i dwukrotnie Tomasz Rozum.
Gol Tomasz Bielarza nie przywrócił Los Asfaltos do życia, bo potem ponownie dublet ustrzelił Tomasz Rozum. Krystian Krzeszowiak zmniejszył jedynie rozmiary porażki Asfaltosów, co w końcowym rozrachunku może okazać się niezwykle istotne. – Myślę, że każdy w zespole jest zadowolony z tego spotkania. Nie dość, że było to spotkanie derbowe, to jeszcze po serii naszych porażek. Chcieliśmy udowodnić, że nie jesteśmy mistrzami z przypadku, że mimo że nam na jesień nie idzie, to potrafimy zagrać dobre spotkanie. Ta wygrana podbuduje morale i da więcej wiary i motywacji. Zagraliśmy konsekwentnie, każdy dołożył małą cegiełkę do tego zwycięstwa – cieszy się Paweł Gołuszka, kapitan Golden Street.
Golden Street Sucha Beskidzka – Los Asfaltos Sucha Beskidzka 6:2
Bramki: Rozum (4), A Szwed, Bargiel – Bielarz, Krzeszowiak
* * * * *
Pachniało niespodzianką
W drugim niedzielnym meczu również byliśmy świadkami derbów, ale gminy Maków Podhalański. Skazywany na pożarcie Relax Białka mierzył się z Woodicą Juszczyn. Miała być wysoka wygrana lidera, a długi pachniało niespodzianką.
Gdy Andrzej Malczewski wyprowadził białczan na prowadzenie, to można było uznać jeszcze, że juszczynioanom przytrafił się wypadek przy pracy. Inna sprawa, że Relax wbrew osiąganym wynikom nie jest chłopcem do bicia, lecz w końcowym rozrachunku zawsze czegoś brakuje, aby zapunktować. No i niestety dla białczan, nie inaczej było w niedzielę. A szansa na złamanie Woodici była duża, bo po golu Mateusza Pacygi zrobiło się nawet 2:0.
Co prawda Kamil Lenik pokusił się o kontaktowego gola, a do wyrównania doprowadził Arkadiusz Piątek. Jednak kapitan Relaxu wysłał wyraźny sygnał, że jego drużyna nie składa broni i faworyci ponownie musieli gonić wynik.
Finał meczu należał do Jarosława Madziały. Snajper Woodici popisał się hat-trickiem i z nawiązką odrobił stratę. W ten sposób lider zanotował szóstą wygraną, a białczanie szóstą porażkę.
Woodica Juszczyn – Relax Białka 5:3
Bramki: Madziała (3), Lenik, Guzik – Bargiel, Malczewski, Pacyga
* * * * *
Ważna wygrana Montera
Kolejkę kończyło kolejne starcie, którego wynik był niezwykle istotny dla układu tabeli. Monter Kurów stanął bowiem do rywalizacji z Mucharz Team.
W tym sezonie kurowianie zgubili już dużo punktów i ewentualna porażka z Mucharz Team byłaby dla nich już bardzo kosztowna, choć dzięki wygranej Woodici z Los Asfaltos jeszcze nie przekreślałaby szans na walkę o podium. Niemniej Monter postanowił owe szanse zwiększyć. Zagrał piekielnie skutecznie i do przerwy prowadził 3:0 po bramkach Szymona Barzyckiego, Damiana Gracjasza i Adriana Brytana, który wraz z Pawłem Wajdzikiem rywalizują o miano króla strzelców.
I to właśnie Paweł Wajdzik, już po zmianie stron, nieco zniwelował straty, a kontaktowego gola zdobył kapitan Dominik Gajda. Chwilę spokoju zapewnił kurowanom Szymon Barzycki, lecz po drugim trafieniu Pawła Wajdzika mecz na nowo nabrał rumieńców i trzymał w napięciu już do końcowego gwizdka, choć finalnie rezultat już się nie zmienił.
- Zagraliśmy bardzo dobry mecz, ale rywalom trzeba oddać, że również dobrze zagrali, lecz szczególnie w pierwszej połowie brakowało im wykończenia. Do przerwy prowadziliśmy 3:0 i wydawało się, że jest spokojnie, ale rywale strzelili dwa gole i złapali kontakt, a i potem odpowiedzieli i emocje były już do końca. Dlatego wygrana bardzo cieszy. Tym bardziej, że daje nam na półmetku pozycję wicelidera – mówi Tadeusz Copija, kapitan Montera Kurów. Podkreśla, że w tym spotkaniu wreszcie między słupkami nie musiał stać Paweł Pluta, który został bramkarzem z konieczności po tym jak szeregi Montera opuścił Mariusz Klimasara. – Nakłoniliśmy Dawida Bartyzela. Mamy nadzieję, że zostanie z nami na dłużej, choć wiemy, że jeżeli zespół Luz Blues się reaktywuje, to nas opuści – mówi kapitan kurowian.
Monter Kurów – Mucharz Team 4:3
Bramki: Barzycki (2), Brytan, Gracjasz – Wajdzik (2), D. Gajda
| Poz | Zespół | M | Pkt | Bramki+ | Bramki- |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Woodica | 12 | 36 | 82 | 27 |
| 2 | Mucharz Team | 12 | 25 | 68 | 40 |
| 3 | Los Asfaltos | 12 | 21 | 45 | 42 |
| 4 | Monter | 12 | 15 | 54 | 70 |
| 5 | Black Shadows | 12 | 14 | 45 | 51 |
| 6 | Golden Street | 12 | 10 | 40 | 61 |
| 7 | A.K.P RELAX | 12 | 3 | 35 | 78 |
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze