Ciężkie chwile przeżywają w ostatnim czasie rodzice wielu dzieci. Z dnia na dzień notuje się coraz więcej poważnych zachorowań na choroby górnych i dolnych dróg oddechowych, a w szczególności zarażeń groźnym wirusem RSV. W suskim szpitalu na Oddziale Pediatrycznym niekiedy brakuje wolnych miejsc, a do lecznicy zgłaszają się już pacjenci z ościennych powiatów.
Jesień zawsze była tą porą roku, w której występuje duża ilość chorób sezonowych, co wynika z często deszczowej aury, ale częstych zmian temperatury, do której nasze organizmy, a w szczególności dzieci nie potrafią się przystosować. Obecnie sytuacja jest jednak poważna. – Przyjmujemy w ostatnim czasie bardzo dużo dzieci z chorobami gardłowo-nosowymi, górnych dróg oddechowych i RSV. Oddział pediatryczny jest pełny, a momentami mamy na nim nawet nadstan małych pacjentów i musimy robić dostawki – informuje Monika Wróblewska-Polak, rzecznik prasowy Szpitala Rejonowego w Suchej Beskidzkiej. Dodaje, że podobnie sytuacja wygląda w szpitalach w całym kraju, co potwierdzają zresztą dyrektorzy innych placówek. - Rzeczywiście obserwujemy przyrost małych pacjentów. W okresie jesienno-zimowym wzrost zachorowań wśród dzieci był zawsze, ale w tym roku nastąpił nieco szybciej. W naszym oddziale pediatrycznym z 26 łóżek zajęte są już 25 miejsca. Choroba szczególnie uciążliwa jest dla dzieci młodszych, starsze przechodzą je łagodniej - powiedziała wczoraj portalowi Wadowice24.pl Barbara Bulanowska, dyrektor Szpitala Powiatowego im. Jana Pawła II w Wadowicach.
Sytuacja jest na tyle poważna, że rodzice wielu dzieci zaczynają szukać już lecznic poza granicami powiatów, w których mieszkają. – Przyjęliśmy dwoje dzieci z powiatu wadowickiego. Brakuje miejsc, robimy dostawki, ale nie odsyłamy pacjentów – mówi Monika Wróblewska-Polak. Nie wiadomo czy rodzice dzieci z powiatu wadowickiego przyjechali do Suchej Beskidzkiej, gdyż mieli bliżej, czy też dla ich pociech nie było już w wadowickiej lecznicy miejsca.
Wirus RSV jest głównym patogenem odpowiedzialnym za infekcje dróg oddechowych u większych dzieci oraz najczęstszą przyczyną chorób dolnych dróg oddechowych u niemowląt. W przypadku epidemii, zapalność wynosi ponad 50% (w zbiorowiskach dziecięcych typu żłobki dochodzi nawet do 100%) i jest przyczyną 75% hospitalizacji dzieci z zapaleniem oskrzelików i 25% z zapaleniem płuc. U młodzieży i dorosłych choroba przebiega łagodnie, ponownie cechując się dużą chorobowością u osób starszych, zwłaszcza w przypadku przebywania w zbiorowościach, tak jak domy opieki i osób z zaburzeniami odporności. Drogą szerzenia zakażenia jest droga kropelkowa, bezpośredni kontakt. Okres wylęgania choroby wynosi 4-6 dni, natomiast okres wydalania wirusa około 14 dni.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze