Reklama


Więcej zniszczył niż ukradł...

18/08/2024 11:41

Trwają poszukiwania złodzieja, który w nocy z piątku na sobotę w Makowie Podhalańskim włamał się do mobilnej budki serwującej burgery. Właściciel burgerowni wskazuje, że rabuś niewiele zyskał, ale za to wyrządził duże straty.

- Drogi złodzieju szkoda ze nie byłeś profesjonalistą i nie obszedłeś się z drzwiami jak zawodowiec z filmów akcji, pieniążki które zawłaszczyłeś nie były warte szkód których narobiłeś, okoliczny monitoring ma się dobrze z tego co zdążyła ustalić policja – napisał w mediach społecznościowych właściciel burgerowni, dając jasno do zrozumienia, że sprawa została już przekazana organom ścigania.

Właściciel burgerowni nie kryje frustracji zachowaniem rabusia. - Przyprawiłeś mnie o ból brzucha, niepotrzebny stres jak bym go miał mało i kolejny dzień w którym się nie wyśpię, tylko że tym razem nie będę wstawał z przyjemnością wcześnie rano i jechał po świeże bułki dla moich klientów tylko na komendę policji – napisał. Zaznaczył, że w kasie pozostawione było niecałe 200 zł. - Nie wiem na co liczyłeś włamując się tam, ale chyba wkręcił ci się jakiś krzywy film, to wagon z burgerami, a nie z złotem, nie wiem czym kierowałeś się posuwając się do czegoś takiego – czytamy w poście. Właściciel burgerowni deklaruje, że gdyby rabusiowi doskwierał głód, to mógł przyjść i z chęcią dałby mu od serca coś do jedzenia. - Nie pozdrawiam serdecznie bo zepsułeś mi dzień na maxa, a nasi klienci nie będą mogli zjeść Siema Burgera – kończy.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 18/08/2024 12:03
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Najnowsze wiadomości