Reklama


V-LIGA CHRZANOWSKA: Pełna kontrola Tempa Białki, Babia Góra nie przebiła muru Żarek, ta ostatnia, wyjątkowo pechowa sekunda Garbarza

15/05/2021 21:15

Bardzo szybko marzenie o korzystnym wyniku wybili zawodnicy Tempa Białki drużynie Zatorzanki Zator. W 5. minucie wynik meczu otworzył Jarosław Madziała, a potem gospodarze poprawili rezultat w odstępie dwóch minut i zrobiło się 3:0. Ostatecznie gospodarze zasłużenie sięgają po kolejny komplet punktów. Zacięła się ostatnio Babia Góra (3 ostatnie mecze to tylko 2 zdobyte gole) i potwierdziło się to meczu z Żarkami. Na osłodę po zremisowanym 1:1 pozostaje piękny gol z dystansu Piotra Pacygi. W drugiej połowie spotkania w Stanisławiu Dolnym odmienił losy spotkania Garbarz - po golach Kamila Kwaśniewskiego i Jonasza Burligi wyszedł na prowadzenie 2:1. W ostatniej akcji spotkania po strzale jednego z gospodarzy, piłka odbiła się od Dawida Sobańskiego i wpadła do bramki Garbarza. Sędzia nawet nie wznawiał gry do środka...

Koncentracja

Słowo klucz u wszystkich trenerów, do tego jeszcze nie ma dzisiaj łatwych meczów, każde spotkanie jest trudne... Nie mieli łatwo zawodnicy Tempa Białki przestawić się ze spotkań z drużynami podobnie jak oni znajdującymi się wysoko w tabeli (wyżej się nie da) na mecz z ekipą, której jedynym marzeniem jest zachowanie ligowego bytu. Inna gra, inne myślenie. Tempo jak na lidera przystało wykonało swoją robotę zdobywając cztery gole w meczu z Zatorzanką.

Wynik meczu otworzył Jarosław Madziała wykorzystując podanie od Michała Puzika. Na 2:0 mógł trafić bohater z Kęt, czyli Tomasz Kalicki, lecz jego strzał zatrzymał się na słupku. To, co nie powiodło się Kalickiemu, udało się Krzysztofowi Piekarczykowi, który mimo asysty zawodnika z Zatora, wpisał się na listę strzelców. W tym momencie zegar meczowy wskazywał 30 minutę. 120 sekund zrobiło się już 3:0 - sytuację sam na sam z Mirosławem Kołodziejczykiem wykorzystał Jakub Zawada

Reklama

Różnica między drugą, a pierwszą połową była taka, że w tej części gry gospodarze zdobyli tylko jednego gola. Na listę strzelców wpisał się Paweł Marek, który wykorzystał rzut wolny. Oprócz tego wiele niewykorzystanych okazji. Zatorzanka za to mogła w samej końcówce pokusić się o honorowe trafienie, lecz Dawid Nowak był na posterunku.

Tydzień spokoju czeka teraz Tempo Białka, a potem kolejny tydzień, w którym rozegra trzy mecze. Dwa spotkania - z Nadwiślaninem Gromiec i Brzeziną Osiek - to okazja do wybicia z głowy marzeń o czymkolwiek kolejnym zespołom w tym sezonie ligowym.

Reklama

Tempo Białka - Zatorzanka Zator 4:0 (3:0)

Gole dla Tempo: Madziała, Piekarczyk, Zawada, Marek.

Skład Tempo: Wałach (73' Nowak) - Mentel (70' Woźny), P. Marek, Bryła, Gruca, Puzik, Saichuk, Kalicki, Zawada (60' Sapoń), Piekarczyk (65' Rupa), Madziała.

Raz pod, raz nad

Nie potrafi ustabilizować formy Babia Góra Sucha Beskidzka. Meczem podobnym do obecnej dyspozycji suskiej drużyny był ten z Żarkami. Dobre momenty podopieczni Łukasza Miki przeplatali słabszymi. Wszystkie dywagacje można by było pewnie odłożyć do lamusa, gdyby gospodarze sobotniej potyczki mieli lepiej uregulowane celowniki. Ale nie mieli. 

Reklama

Żarki nie przyjechały do Suchej Beskidzkiej nastawione na wymianę ciosów. Czterech obrońców nie przekraczało środkowej strefy boiska (to i tak lepiej niż postawa Byczyny), zagęszczony środek i z rzadka wypady do ataku - tak to wyglądało. Nie było to żadne zaskoczenie dla Babiej Góry. Pierwszy gol dla suskiej drużyny załatwiłby sprawę w sensie, że to rywal musiałby pozbyć się swojej zachowawczej taktyki i ruszyć do przodu. A, że to zespół z Żarek wyszedł na prowadzenie...

Nie musiało się to wcale wydarzyć, bo po pierwszej składnej akcji suszan (akcję zapoczątkował Jakub Kociołek, a potem piłka wędrowała to do Tomka Szarleja, następnie  trafiła pod nogi Grzegorza Talagi) dobrym strzałem popisał się Gabriel Janiczak, ale jeszcze lepszą interwencją zanotował Dawid Madeja. 

Reklama

Jeden z dwóch celnych strzałów zespołu LKS Żarki w tej części gry zostaje tymczasem zamieniony na gola. Dośrodkowuje Piotr Przebinda i uderzenie głową zupełnie niepilnowanego na 5 metrze! Damiana Patyka ląduje w bramce Babiej Góry. 

Odpowiedź suskiej drużyny mogła być natychmiastowa - Jakub Talaga dobrze znajduje na lewym skrzydle Piotra Pacygę, a ten dośrodkowuje w pole karne (a propos wreszcie Babia Góra dośrodkowuje jak należy - czyli nie na wysokości głowy, bo w ataku nie ma przecież kontuzjowanego Roberta Starowicza, lecz półgórne lub płaskie podania). Futbolówkę przejmuje Janiczak, ale naciskany przez rywala niewiele może zdziałać.

Reklama

W 31. minucie fantastycznym strzałem z dystansu popisuje się Pacyga i na stadionie przy ulicy Mickiewicza jest już remis. Suszanie łapią wiatr w żagle i spychają gości do rozpaczliwej momentami obrony. Pojawiają się i szanse na zdobycie kolejnego gola. Kociołek zagrywa górną piłkę do Kuby Talagi, lecz jego strzał mija bramkę gości. 

Zapachniało trochę wyższym niż okręgówkowym graniem po podaniu w stylu no look pass Macieja Stróżaka do Grzegorza Talagi. Mocny, płaski strzał Talagi mija jednak bramkę gości i wychodzi na aut bramkowy.

Reklama

Z rozmachem chciała rozpocząć Babia Góra drugą połowę. Raz po raz piłki były wstrzeliwane w pole karne gości, lecz szwankowało to, o czym napisane jest na wstępie - skuteczność. Janiczak, Stróżąk, Jakub Talaga i Pacyga nie wykorzystali całkiem niezłych okazji. Ta Pacygi to była taka z gatunku, że trafiłby i Steve Wonder.  Stróżak również miał co rozpamiętywać po tym, jak bramkarz obronił płaski strzał Pacygi, a jego dobitka z bliskiej w sumie odległości nie trafiła w światło bramki.

Tymczasem pierwsza wizyta w polu karnym gości mogła zakończyć się podyktowaniem dla nich rzutu karnego. W sumie to wszyscy kibice, a pewnie i zawodnicy Babiej Góry, spodziewali się takiej reakcji po zagraniu Amadeusza Żmudy. A tu miła dla gospodarzy niespodzianka. Mało tego, żółtą kartką za protestowanie (słów możemy się tylko domyślać) zobaczył Bartłomiej Kurzak. Uśmiechom na trybunach wśród fanów gospodarzy nie było końca.

Reklama

Im dalej w mecz, tym więcej zmian robili obaj trenerzy. W szeregach Babiej Góry pokazali się Łukasz Gołuszka (po jego indywidualnej akcji, do pozycji strzeleckiej doszedł Janiczak, nawet dwóch pozycji, lecz za każdym razem blokowali te uderzenia obrońcy gości) i Patryk Bala (po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę przedłużył Przemysław Burliga, lecz Bali nie udało się zdobyć drugiego w tym sezonie gola dla Babiej Góry). 

W końcówce niefrasobliwość w defensywie gospodarzy mogła skutkować groźną akcją dla Żarek, ale na szczęście dla gospodarzy - nie skutkowała.

Reklama

W ten weekend Babia Góra pauzuje, a w przyszłą środę czeka ją derbowy pojedynek w Suchej Beskidzkiej z Halniakiem. 

STATYSTYKI ZE SPOTKANIA BABIA GÓRA SUCHA BESKIDZKA - LKS ŻARKI

I POŁOWA:

  BABIA GÓRA SUCHA BESKIDZKA LKS ŻARKI
STRZAŁY 9 3
STRZAŁY CELNE 3 2
STRZAŁY NIECELNE/ZABLOKOWANE 6 1
RZUTY ROŻNE 2 0
SPALONE 0 1
FAULE 8 12
Ż.K./CZ.K. 0/0 1/0

II POŁOWA:

  BABIA GÓRA SUCHA BESKIDZKA LKS ŻARKI
STRZAŁY 15 2
STRZAŁY CELNE 5 0
STRZAŁY NIECELNE/ZABLOKOWANE 10 2
RZUTY ROŻNE 7 0
SPALONE 0 1
FAULE 8 12
Ż.K./CZ.K. 1/0 2/0

CAŁY MECZ:

  BABIA GÓRA SUCHA BESKIDZKA LKS ŻARKI
STRZAŁY 24 5
STRZAŁY CELNE 8 2
STRZAŁY NIECELNE/ZABLOKOWANE 16 3
RZUTY ROŻNE 9 0
SPALONE 0 2
FAULE 16 24
Ż.K./CZ.K. 1/0 3/0

Babia Góra Sucha Beskidzka - LKS Żarki 1:1 (1:1)

Gol dla Babiej Góry: Paycga.

Gol dla Żarek: Patyk

Składy:

Babia Góra: Kachnic - P. Burliga, Żmuda, Szarlej, J. Talaga, Kociołek, Wójtowicz, Stróżak, Pacyga, Janiczak, G. Talaga. 

Żarki: Madeja - Jesionowski, Horawa, Szafran, Przepiórka, Ondrejco, Przebinda (68' Osadziński), Patyk (68' Knapik), Wierzba (83' Miziołek), Ślósarz (60' Cygan), Żegleń (60' Kurzak)

Reklama

Sosnowianka Stanisław Dolny - Garbarz Zembrzyce 2:2 (1:0)

Gole dla Garbarza: Kwaśniewski, Burliga.

Skład Garbarza: Oskwarek - Żurek, Abubakar, Sobański, Głuc, Bańdura, Stachnik (80' Dashkov), Buczek (57' Burliga), Zajda (45' Franik), Ezeh (71' Wróbel), Kwaśniewski.

Pozostałe spotkania w ramach 28. kolejki:

16:00 Sokół Przytkowice   1:2 Niwa Nowa Wieś
17:00 Hejnał Kęty    1:2 LKS Gorzów
17:00 LKS Zgoda Byczyna   3:2 MKS Libiąż
2021-05-16
17:00 Victoria 1918 Jaworzno 2:1   Brzezina Osiek
17:00 Kalwarianka Kalwaria Zebrzydowska 3:1   Nadwiślanin Gromiec

Poz Zespół M Pkt Bramki+ Bramki-
1 Tempo Białka 32 87 97 14
2 Niwa Nowa Wieś 32 78 94 27
3 Hejnał Kęty 32 69 81 34
4 Nadwiślanin Gromiec 32 64 66 41
5 Brzezina Osiek 32 57 67 37
6 LKS Gorzów 32 48 63 49
7 Kalwarianka Kalwaria Zebrzydowska 32 46 65 59
8 Babia Góra Sucha Beskidzka 32 45 51 49
9 Victoria 1918 Jaworzno 32 42 68 61
10 Sokół Przytkowice 32 41 43 55
11 MKS Libiąż 32 37 57 58
12 LKS Zgoda Byczyna 32 35 41 66
13 LKS Żarki 32 34 43 57
14 Zatorzanka Zator 32 33 47 78
15 Halniak Maków Podhalański 32 31 36 61
16 Garbarz Zembrzyce 32 21 41 93
17 Sosnowianka Stanisław Dolny 32 8 30 127


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości