Po słabszej pierwszej rundzie tenisiści stołowi ULKS Lachowice musieli walczyć o zachowanie ligowego bytu. Występując w grupie spadkowej kroczyli od wygranej do wygranej. Pokonując pewnie Radość Gorlice sprawili, że w przyszłym sezonie ponownie zagrają w III lidze.
Biorąc pod uwagę sytuację w II lidze, stało się już dawno jasne, że tylko zwycięzca grupy spadkowej będzie pewny utrzymania się w III lidze. I od początku rundy rewanżowej ULKS Lachowice krok po kroku realizował plan uplasowania się właśnie na ósmym miejscu w tabeli i zarazem pierwszym w grupie spadkowej. Kolejne wygrane sprawiły, że na dwie kolejki przed zakończeniem zmagań potrzebował już tylko punktu w jednym z ostatnich spotkań. Dopiął swego już w pierwszym meczu.
Wyjazdowa potyczka z Radością Gorlice zaczęła się dla ULKS znakomicie. Wygrali wszystkie partie pierwszej serii singli, a także jedną z gier deblowych. W rezultacie po sześciu odsłonach prowadzili 5:1 i do końca starcia pilnowali wyniku. Trzeba jednak powiedzieć, że nie do końca tak musiało być. Kluczem do wygrania całego meczu był triumf w pierwszym singlu Tomasza Raputy nad Marcinem Mólem (pojedynek rozstrzygnął się na przewagi w piątej partii). Wspomniany już Mół prowadził już 2:0 z Krzysztofem Surmą i także poległ 2:3 (ponownie na przewagi). W pięciu setach uległ także Sławomirowi Kluzkowi, choć tym razem w decydującej partii było 11:6 dla zawodnika ULKS Lachowice.
Radość Gorlice – ULKS Lachowice 5:9
ULKS: Kluzek (3,5), Surma (3), Raputa (1,5), Pietrzak (1)

Źródło: KOZTS
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze