Piąta kolejka Amatorskiej Ligi Powiatu Suskiego nie przyniosła spodziewanych wrażeń. Spotkania były jednostronnymi wodowiskami. Rezultaty jakie padły spowodowały przy tym, że w tabeli wyraźnie podzieliła się na dwie połowy.
Wajdzik show, czyli Mucharz Team w gazie
Nie idzie w tym sezonie drużynie Relaxu Białka. A, że w niedzielę trafiła na dobrze dysponowaną ekipę Mucharz Team, to wynik mógł być tylko jeden.
Do przerwy białczanie jeszcze się trzymali, choć po bramkach Pawła Wajdzika i Dominika Gajdy przegrywali już różnicą dwóch bramek. Po zmianie stron Jeziorowcy na dobre rozwiązali worek z bramkami, a swój strzelecki popis kontynuował Wajdzik, który ostatecznie zakończył zawody z podwójny hat-trickiem na koncie. Po tym jak ustrzelił dublet na chwilę wyręczył go Jarosław Basiura. Potem jednak snajper Muchar Team ponownie się nakręcił i ukłuł jeszcze trzy razy. Dzięki temu w klasyfikacji najskuteczniejszych zawodników ligi zrównał się z Adrianem Brytanem z kurowskiego Montera, mając w dorobku 11 bramek.
- Nasi rywale w ogóle nie przypominają drużyny, która wiosną zdobywała miejsce na podium. Inna sprawa, że dziś nam wszystko wychodziło. W takiej dyspozycji jesteśmy groźni dla każdego – mówi Dominik Gajda, kapitan Mucharz Team.
Mucharz Team – Relax Białka 8:0
Bramki: Wajdzik (6), Basiura, D. Gajda
* * * * * *
Lider nie dał szans mistrzowi
W drugim niedzielnym spotkaniu prowadząca w tabeli Woodica, która jako jedyny zespół w lidze może poszczycić się kompletem punktów, zmierzyła się z broniącą tytułu suską Golden Street. Kibice obejrzeli aż 12 bramek, ale zdecydowana większość była autorstwa juszczynian.
W jesiennej edycji ALPS Woodica wydaje się jak na razie najbardziej zdeterminowanym zespołem, którego piłkarze wychodząc na boisko doskonale wiedzą nie tylko czego chcą, ale i co mają grać. A co jeszcze ważniejsze, przyjęte założenia taktyczne realizują z zegarmistrzowską precyzją. W niedzielę o sile juszczynian przekonała się Golden Street, która po golach Jarosława Madziały, dwóch Grzegorza Guzika oraz trafieniu Roberta Rusina przegrywała już 0:4.
Gdy wydawało się, że jest po zawodach dublet ustrzelił Arkadiusz Szwed i suszanie odrobili połowę strat. Wprawdzie po chwili przymierzył inny Arkadiusz, bo nie Szwed, a Piątek i zrobiło się 5:2 dla Woodici. Jednak wówczas ponownie dał o sobie znać Szwed i gdyby obrońcy tytułu faktycznie się przebudzili to jeszcze mogło się wiele zdarzyć. Ale pobudki nie było. Za to zawodnicy Woodici uznali, że warto ostatecznie wybić rywalom z głowy marzenia o korzystnym wyniku i jeszcze cztery razy posłali piłkę do siatki. - Kolejny mecz potwierdzający brak formy. Na każdej płaszczyźnie widać brak ogrania. Masa błędów własnych. Musimy jakoś przeczołgać się do końca sezonu. Na razie pozostaje nam czekać i wierzyć, że będzie lepiej – komentuje porażkę Paweł Gołuszka, kapitan Golden Street.
Woodica Juszczyn – Golden Street Sucha Beskidzka 9:3
Bramki: Guzik (2), Madziała (2), Piątek (2), Bury, Lenik, Rusin – A. Szwed
* * * * * *
Los Asfaltos przykryli Czarne Cienie
Piątą serię gier kończyła konfrontacja Los Asfaltos z Black Shadows, a zatem drużyną, która jesienią pokazuje w lidze różne oblicza. W niedzielę zobaczyliśmy akurat to gorsze.
Rozmontowywanie zawojan zaczął Janusz Rak… centrostrzałem, a drugi cios rywalom zadał Karol Głuc. Wprawdzie wówczas Black Shadows odgryźli się, a konkretnie uczynił to Grzegorz Głuszek. Cóż jednak z tego, gdy dwie kolejne bramki ponownie zdobyli Los Asfaltos. Na liście strzelców pojawili się Olaf Mbeda Ndege, który posłał piłkę do siatki z najbliższej odległości, a po nim Paweł Cieślewicz, popisując się mocnym strzałem.
Po bramce Dawida Barcika u Czarnych Cieni mogła jeszcze zapalić się iskierka nadziei, ale zgasił ją Tomasz Bielarz, wykorzystując kolejny błąd bramkarza rywali. - Mecz bez historii. Powinno być trochę wyżej. Nie pozwoliliśmy Black Shadows na granie i oddanie dużej ilości strzałów. Ich bramkarz wychodził wysoko i po przechwytach dwa razy został skarcony – mówi Piotr Stawowy z Los Asfaltos.
- Nie można wygrać meczu z Asfaltami kiedy popełniasz 3 rażące błędy w defensywie, a w ataku nie wykorzystujesz tych okazji, które masz. Przegraliśmy, ale nie poddajemy się. Za tydzień lider. Będziemy walczyć – komentuje Łukasz Dudziak, kapitan Black Shadows.
Los Asfaltos Sucha Beskidzka – Black Shadows 5:2
Bramki: Bielarz, Cieślewicz, Głuc, Mbeda Ndege, Rak – G. Głuszek, Barcik
| Poz | Zespół | M | Pkt | Bramki+ | Bramki- |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Woodica | 12 | 36 | 82 | 27 |
| 2 | Mucharz Team | 12 | 25 | 68 | 40 |
| 3 | Los Asfaltos | 12 | 21 | 45 | 42 |
| 4 | Monter | 12 | 15 | 54 | 70 |
| 5 | Black Shadows | 12 | 14 | 45 | 51 |
| 6 | Golden Street | 12 | 10 | 40 | 61 |
| 7 | A.K.P RELAX | 12 | 3 | 35 | 78 |
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze