Reklama


Tragiczny październik 1944 roku. Obława na Policy i dramat w górach

W połowie października 1944 roku w Beskidzie Żywieckim rozegrały się wydarzenia, które na zawsze zapisały się w historii regionu jako jedne z najbardziej tragicznych epizodów II wojny światowej. Niemiecka obława na oddziały Armii Krajowej w Paśmie Policy zamieniła się w brutalną pacyfikację górskich przysiółków Sidziny i Bystrej. W płomieniach stanęły gospodarstwa, zginęli niewinni ludzie – wśród nich dwaj młodzi chłopcy i kobieta z maleńkim dzieckiem.

W drugiej połowie 1944 roku w lasach Beskidu Żywieckiego i Babiogórskiego ukrywało się kilka oddziałów partyzanckich - zarówno polskich, jak i sowieckich. Wśród nich był oddział „Chełm”, dowodzony przez por. Tadeusza Mazurkiewicza ps. „Boruta”, zorganizowany wiosną tamtego roku w okolicach Budzowa. Oddział ten, jako 9. kompania górska dywersyjno-sabotażowa, wszedł w skład III batalionu 12. Pułku Piechoty AK.

 

Latem 1944 roku partyzanci „Boruty” przenieśli się w rejon Babiej Góry. Na przełomie lipca i sierpnia część z nich ulokowała się na Polanie Malinowe w Paśmie Policy, należącej do Sidziny. Wkrótce w okolicy pojawił się też oddział „Harnaś I” ppor. Henryka Gallasa „Hańczy”, a po północnej stronie Policy operowały grupy AK z Grzechyni i Skawicy, w tym oddział „Huta-Podgórze” dowodzony przez kpt. Wenancjusza Zycha „Dziadka”.

Reklama

W sumie jesienią 1944 roku w rejonie tym działało około 300 partyzantów. Ich akcje sabotażowe m.in. na linie kolejowe i posterunki niemieckie, coraz mocniej niepokoiły okupanta.

 

O świcie 13 października 1944 roku niemieckie jednostki Wehrmachtu, SS i formacji pomocniczych, liczące według historyków od trzech do czterech tysięcy żołnierzy, wyruszyły w stronę Pasma Policy. Obława była starannie zaplanowana - siły niemieckie ruszyły jednocześnie z kilku kierunków: od Bystrej, Sidziny, Osielca, Kojszówki, Juszczyna, Skawicy i Zawoi. W operacji użyto samochodów pancernych, artylerii i samolotów zwiadowczych.

Reklama

Dzięki szybkiemu ostrzeżeniu oddziały AK uniknęły rozbicia. Partyzanci zdołali wycofać się w stronę słowackiej granicy, przez Policę i Przełęcz Krowiarki. Niemcy, nie mogąc dopaść żołnierzy podziemia, przystąpili do pacyfikacji wsi i przysiółków.

Na Polanie Malinowe i w sąsiedniej Jesionce spłonęły gospodarstwa i letnie szałasy. Część mieszkańców zdołała uciec do lasu, inni zostali brutalnie wyrzuceni z domów.

 

Następnego dnia, 14 października, Niemcy zatrzymali na polnej drodze Annę Riedel, żołnierkę oddziału „Boruty”, matkę małego dziecka. Kobieta wracała do swojego schronienia, gdy została ujęta przez patrol. Wraz z córką została rozstrzelana nad potokiem Kamycko. Ich śmierć stała się symbolem ofiarności kobiet-żołnierek Armii Krajowej w Beskidach.

Reklama

 

Tego samego dnia, trzy kilometry dalej, na Polanie Matyasikowej w Bystrej rozegrał się kolejny dramat. Niemcy zabrali gospodarza Stefana Matyasika, zmuszając go, by wskazał drogę do bazy partyzantów. Następnego dnia wrócili, podejrzewając, że to właśnie dwaj chłopcy - 16-letni Jan Matyasik i 13-letni Józef Pyrtek z Bystrej, mogli ostrzec oddziały AK przed obławą. Obaj zostali wyprowadzeni za dom, skatowani kolbami karabinów, a następnie rozstrzelani.

Zginęli, ratując innych. Ich śmierć, podobnie jak tragedia Anny Riedel, do dziś pozostaje symbolem bezinteresownego poświęcenia i odwagi.

Reklama

 

Po wojnie na Polanę Malinowe wróciła tylko jedna rodzina. W latach 80. mieszkańcy wznieśli tu kapliczkę Matki Bożej AK-owskiej oraz grotę-mauzoleum, która dziś przypomina o wydarzeniach sprzed lat.

Pamięć o działalności Armii Krajowej w tym rejonie pielęgnuje również Izba Pamięci w Sidzinie, działająca w ramach Muzeum Kultury Ludowej, a trasę ucieczki partyzantów można dziś przejść, podążając szlakiem opisanym w przewodniku „Śladami Armii Krajowej w Małopolsce” wydanym przez Muzeum AK w Krakowie.

Reklama

 

Historia obławy na Policy i tragicznej pacyfikacji górskich osiedli z października 1944 roku jest jednym z najbardziej przejmujących świadectw wojennej rzeczywistości na ziemi suskiej. To opowieść o bohaterstwie i cierpieniu zwykłych ludzi, którzy w cieniu gór podjęli nierówną walkę o wolność.

 

Opracowano na podstawie materiałów Muzeum Armii Krajowej w Krakowie, relacji świadków oraz publikacji: „Śladami Armii Krajowej w Małopolsce. Przewodnik historyczno-krajoznawczy”, Kraków 2019.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 14/10/2025 09:53
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama