Późnym popołudniem, czyli już po zmroku, w Toporzysku zawyły syreny strażackie. W ogniu stanęła bacówka znajdująca się w pobliżu miejscowego folwarku.
Unoszącą się nad Toporzyskiem łunę widać było nawet z położonego kilka kilometrów od tej miejscowości Jordanowa. Do działań skierowano po dwa zastępy strażackie z OSP Toporzysko, OSP Jordanów i JRG Sucha Beskidzka. Gdy pierwsze jednostki dotarły na miejsce zdarzenia uznano, że zadysponowane siły i środki są w pełni wystarczające. W efekcie do koszar wrócił jeden zastęp JRG, a także odwołano zaalarmowanych już druhów z OSP Naprawa i OSP Wysoka.
Specyfika budowy bacówek oraz sam fakt, że buduje się je z drewna sprawiły, iż ogień błyskawicznie strawił konstrukcję budynku. Strażakom pozostało ugasić płomienie i tym samym zadbać, aby nie zajął się teren wokół obiektu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.To nie bacówka to była melina pewnych pijaków z Toporzyska już nie wspomnę otym że siedzisko było również rozpustą nieletnich dziewczyn i dużo starszych Panów.
A ty masz takie wiadomości z autopsji ?
Zazdrośnica :*
Nie z autopsji ale nieraz widziałam nie tylko ja co się tam wyprawia wszyscy którzy mieszkają w Toporzysko w 100% wiedzą o czym pisze... Ponadto kto podał fałszywą informację że jest to bacówka? Oprócz wiejskich pijanych baranów innych tam nie widziano!!!
To nie bacówka to była melina pewnych pijaków z Toporzyska już nie wspomnę otym że siedzisko było również rozpustą nieletnich dziewczyn i dużo starszych Panów.
A ty masz takie wiadomości z autopsji ?
Zazdrośnica :*