Mieszkańcy osiedla Franiki w Tarnawie Dolnej mają zastrzeżenia do funkcjonowania sieci kanalizacyjnej na terenie ich miejscowości. Wójt gminy Łukasz Palarski przyznaje, że awarię się zdarzają, ale też wskazuje, że te są wynikiem nieodpowiedzialnego zachowania mieszkańców…
Niedawno otrzymaliśmy od mieszkańców Tarnawy Dolnej kila wiadomości o podobnej treści. Zwracali uwagę na nieprawidłowe funkcjonowanie instalacji kanalizacyjnej na osiedlu Franiki. Podkreślali, że problem istnieje praktycznie od momentu jej wykonania. - Ścieki płyną do rzeki. Problem jest od samego początku tylko w tym miejscu. Raz na jakiś czas przyjedzie ekipa, odpompuje coś i tyle. Nikt z tym nie robi nic, ścieki płyną do rzeki, a kanalizacja była założona w imię ekologii – napisano w jednym z maili (dane do wiadomości redakcji). Do maila dołączone były zdjęcia, na których widać jak zawartość sieci kanalizacyjnej wylewa się i płynie do rzeki.
Poproszony o komentarz w tej sprawie wójt gminy Zambrzyce Łukasz Palarski wraz z Gminnym Zakładem Wodociągów i Kanalizacji w Zembrzycach szeroko omówili problem. Wskazali na wstępie, że GZWiK posiada obecnie siedemnaście przepompowni na kolektorze głównym oraz sześć przepompowni przydomowych. Spośród wyżej wymienionych 12 zlokalizowanych jest na terenie sołectwa Tarnawa Dolna. - Codziennie wszystkie przepompownie są monitorowane dwa razy dziennie przez operatora oczyszczalni tj., w godzinach rannych 7:00-8:00 oraz w godzinach popołudniowych 13:00-14:00. Wszelakie awarie są usuwane na bieżąco nie zależnie od dnia tygodnia czy godziny. Dodatkowo mieszkańcy mieszkający w pobliżu przepompowni posiadają telefon służbowy do Kierownika GZWiK i po jakimkolwiek zgłoszeniu zdarzenia podejmowane jest odpowiednie działanie zaradcze – informuje Łukasz Palarski, wójt Zembrzyc.
Gospodarz gminy Zembrzyce przyznaje, że w bieżącym roku wystąpiły już dwie awarie na przepompowniach. w Tarnawie Dolnej. W jednej spaliła się pompa poprzez zablokowanie wirnika (chusteczki nawilżające oraz inne nieczystości takie jak kości zwierzęce). W drugim przypadku również uszkodzeniu uległa pompa poprzez rozszczelnienie układu elektrycznego w pompie. I tym razem przyczyną awarii było również wrzucanie do ubikacji rzeczy, które do kanalizacji nie powinny trafiać. - Głównymi przyczynami awarii pomp w przepompowniach jest nieodpowiedzialne zachowanie niektórych mieszkańców, którzy traktują system kanalizacji jak śmietnik. Znajdowaliśmy i znajdujemy różne rzeczy, które nie powinny nigdy trafić do sieci kanalizacyjnej są to np. chusteczki nawilżone, mopy do mycia podłóg, kości zwierzęce, pióra z indyka lub kurczaka, młode króliki, a nawet mała sarna, która została wrzucona poprzez otwarcie dekla kanalizacyjnego. Poprzez takie nieczystości zostają zablokowane wirniki w pompach, co w dłuższej konsekwencji prowadzi do przegrzania się uzwojenia lub wycierania wirników i spadku wydajności pomp aż do ich uszkodzenia – tłumaczy przyczyny awarii Łukasz Palarski.
W roku 2022 Gminny Zakład Wodociągów i Kanalizacji w Zembrzycach wydał blisko 68 tys. zł tylko na sam remont pomp, a do tego należy doliczyć również koszty naprawy sterowań tj., styczników załączających pompy, bezpieczników, sterowników termików i pływaków. - GZWiK w Zembrzycach podejmuje działania w kierunku systematycznej modernizacji zarządzanej infrastruktury kanalizacyjnej nie mniej jednak kierujmy apel do mieszkańców by nie wrzucać do sieci kanalizacyjnej rzeczy, które tam nigdy nie powinny się znaleźć, a które wpływają na funkcjonowanie całej sieci – informuje.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Wobec tego, ,,że problem istnieje praktycznie od momentu jej wykonania. - Ścieki płyną do rzeki ,,. aż dziw bierze, że podejmowane działania to tylko działania doraźne. W wielu miejscowościach przepompownie przecież funkcjonują i to bez problemów, a mieszkańcy są wszędzie tacy sami. Da się- ano da się. Te nasze wymagają przebudowy. Wszelkie mechaniczne zawartości powinny być zatrzymywane przed przepompownią i stamtąd usuwane. Usuwanie zawartości już z samych urządzeń jest jak widać bezskuteczne działanie. Ktoś musialby ciągle siedzieć przy przepompowni. Bez tego Ryb w jeziorze nie będzie.
Panie Wójcie czy są też prezerwatywy?
Sarny sarnami bardziej bym się martwił bym się tym że ogrodzenia i włazy do pomp są otwarte i może tam każde dziecko wejść!! Serwisanci sami powiedzieli że kto robi tyle przepompowni że to nigdy nie będzie dobrze działać
Niby jest u nas kanalizacja a niekiedy tak jakby jej nie było i tak od lat. Tarnawka czyści.
Wobec tego, ,,że problem istnieje praktycznie od momentu jej wykonania. - Ścieki płyną do rzeki ,,. aż dziw bierze, że podejmowane działania to tylko działania doraźne. W wielu miejscowościach przepompownie przecież funkcjonują i to bez problemów, a mieszkańcy są wszędzie tacy sami. Da się- ano da się. Te nasze wymagają przebudowy. Wszelkie mechaniczne zawartości powinny być zatrzymywane przed przepompownią i stamtąd usuwane. Usuwanie zawartości już z samych urządzeń jest jak widać bezskuteczne działanie. Ktoś musialby ciągle siedzieć przy przepompowni. Bez tego Ryb w jeziorze nie będzie.
Panie Wójcie czy są też prezerwatywy?
Sarny sarnami bardziej bym się martwił bym się tym że ogrodzenia i włazy do pomp są otwarte i może tam każde dziecko wejść!! Serwisanci sami powiedzieli że kto robi tyle przepompowni że to nigdy nie będzie dobrze działać