Załogi Energylandia Rally Team wystąpią w Rajdzie Dakar 2025. Czy po tegorocznych dyskwalifikacjach Eryka Goczała i Oriola Meny oraz Michała Goczała i Szymona Gospodarczyka, czyli duetów, które do momentu wykluczenia były w ścisłej czołówce klasy Challenger, obie ekipy będą chciały pokazać sportową złość na trasie najtrudniejszego rajdu świata? Szymon Gospodarczyk, pilot z Jordanowa, studzi jednak emocje.
W styczniu 2025 roku po raz kolejny będziemy mogli emocjonować się startami zespołów Energylandia Rally Team podczas Raju Dakar 2025. Szczególnie będziemy się przyglądać parze Michał Goczał/Szymon Gospodarczyk, w której wystąpi pilot rajdowy rodem z Jordanowa.
W Rajdzie Dakar 2025 wystartuje cała rodzina Goczałów: Marek, Michał i Eryk.
Przypomnijmy, że Michał Goczał i Szymon Gospodarczyk rozpoczęli Dakar 2024 w wielkim stylu. Załoga Energylandia Rally Team była druga w prologu, a na pierwszym i drugim odcinku meldowała się na mecie na tej samej pozycji. Kłopoty przyszły na trzecim odcinku, który zakończył się dla Goczała i Gospodarczyka spadkiem na 11 pozycję i stratą ponad 2 godzin i 40 minut do lidera. W kolejnych odcinkach, zawodnicy Energylandia Rally Team stopniowo odrabiali straty, ponownie zaczęli pojawiać się w czołówce samochodów w klasie challenger. I wtedy nadeszła informacja najpierw o dyskwalifikacji Eryka Goczała z Oriolem Meną, następnie Michała Goczała i Szymona Gospodarczyka. Czy sytuacja ta wpłynie na podejście Gospodarczyka do Dakaru 2025?
- Nie uważam, żebym miał rachunki do wyrównania z Dakarem. Dla mnie będzie to nowe rozdanie i na tym się skupiam. Patrzę na to, co będzie, a nie, co było, a w 2024 "było jak było". Takie były wtedy przepisy, trochę zagmatwane. Zdyskwalifikowali nas, ale FIA przyznało się trochę do błędu, bo po pół roku je zmienili i teraz są bardziej klarowne i zdecydowanie widać, że nie można jechać na karbonowym sprzęgle. Nie ma podpunktu, że sprzęgło jest dowolne, nie ma miejsca na domysły. Szkoda tylko, że musiało się to odbyć naszym kosztem. Regulacje prawne są nieodzowną częścią sportu. Musimy się pewnych rzeczy wystrzegać czy bardziej je dopilnować, chociaż uważam, że z naszej strony było to dopilnowane. Nie można tego powiedzieć o dostawcy samochodu. Dostaliśmy rykoszetem - podsumował Szymon Gospodarczyk.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze