Reklama


Szósta kolejka SLF, czyli dużo walki i trochę niespodzianek (wideo)

14/01/2025 21:19

Może nie starożytny Rubikon, ale jednak półmetek przekroczyła w sobotę tegoroczna edycja Suskiej Ligi Futsalu. Szósta kolejka spotkań obfitowała ponownie w wiele bramek, ale też jeszcze większe emocje i niespodzianki.

Pierwsza jaskółka Beskidu

Po czterech porażkach przełamała się ekipa Beskidu. Wygrana przyszła dość niespodziewanym momencie, bo to jednak Peaky Blinders były faworytem sobotniej konfrontacji.

Zanim starcie Beskidu z Peaky Blinders zamieniło się w futbolowy roller coaster, to zaczęło się zgodnie z przewidywaniami. Za sprawą Jakuba Talagi Peaky Blinders objęli prowadzenie. Potem sprawy w swoje nogi wzięli Beskidowcy. Wyrównał Marucy Szuplewski, po chwili poprawił Jakub Burtan.

Co prawda do remisu doprowadził Gabriel Janiczak, ale Jakub Burtan nie pozostał dłużny, kompletując w ten sposób dublet. Ale i dublet postanowił mieć na koncie Janiczak. Tym samym po raz kolejny w sobotnie popołudnie na tablicy wyników pojawił się remis.

Reklama

W tym momencie wagonik kolejki zaczął pędzić w drugą stronę. Grzegorz Kolaniak przymierza na 4:3 dla Peaky Blinders. Remis daje gol Maurycego Szuplewskiego. Wtedy jednak ponownie przypomina o sobie ten, który rozpoczął festiwal strzelecki, czyli Jakub Talaga.

Beskid nie złożył broni. Odczekał chwilę i wagoniki piłkarskiej kolejki górskiego pognały znowu jak szalone. Jakub Tobolak huknął niemal z połowy boiska i piłka zatrzepotała w siatce. A Maurycy Szuplewski sprawił, że w jego ekipie zapanowała euforia. - Cieszymy się z pierwszego zwycięstwa. Szkoda, że nie przyszło to wcześniej, bo oprócz sromotnej porażki z FC MTS byliśmy trudnym przeciwnikiem dla pozostałych drużyn. Mamy mieszankę młodych i starszych zawodników, której brakuje w ważnych momentach cwaniactwa i doświadczenia halowego. Wierzymy jednak, że z meczu na mecz będzie lepiej i na przekór znanego porzekadła jedna jaskółka uczyni wiosnę – mówi Jakub Burtan, kapitan Beskidu.

Reklama

Beskid – Peaky Blinders 6:5
Bramki: Szuplewski (3), Burtan (2), Tobolak - Talaga (2), Gabriel Janiczak (2), Kolaniak

* * * * * *

Zmarnowane Talenty nie dały się

W drugim spotkaniu tej serii gier spotkali się sąsiedzi w ligowej tabeli. Stąd po meczu Skomielnej Czarnej ze Zmarnowanymi Talentami można było spodziewać się wszystkiego, a tym bardziej końcowe rozstrzygnięcie było sprawą mocno otwartą.

Początek zawodów należał do zespołu ze Skomielnej Czarnej, która wyszła na prowadzenie za sprawą Adriana Wojtasika. Były to jednak dla niej miłe, złego początki. Gdy Zmarnowane Talenty zaskoczyły, to weszły na tyk wysokie obroty, że rywale nie mieli już wiele do powiedzenia. Wyrównał Brajan Capar, a prowadzenie Tym, Którzy Kariery Nie Zrobili dał Szymon Sułocha. Solidnie podwyższył je Dawid Sieg, popisując się dubletem, a po nim tego samego wyczyny dokonał Sułocha. A, że miał już gola na koncie, to tym samym skompletował hat-tricka. Trafienie Wojciecha Koska było golem na otarcie łez. Tym bardziej, że to Grzegorz Fujak ustalił rezultat spotkania.

Reklama

Zmarnowane Talenty – Skomielna Czarna 7:2
Bramki: Sułocha (3), Sieg (2), B. Capar, Fujak – Wojtasik, Kosek

* * * * * *

Wymiana cisów dla FC MTS

W pierwszym hicie trzeciej kolejki FC MTS stanął do boju z Bystrzanką. I starcie nie zawiodło kibiców. Było prawdziwym zwarciem „zawodników” wagi ciężkiej. Nie padło dużo ciosów, ale każdy ważył swoje.

Pierwsza przymierzyła Bystrzanka (konkretnie Patryk Jurczyk), która w razie wygranej mogła ponownie objąć prowadzenie w tabeli, a już na pewno zostać jej chwilowym liderem. Dawid Groń postanowił pokrzyżować te plany, a Marcin Rzeszótko uczynił ich realizację jeszcze mniej realnymi. Wtedy sprawy w swoje ręce, choć w tym przypadku bardziej nogi, wziął Przemysław Lipa. Dwa jego trafienia sprawiły, że to niedawny lider ponownie prowadził na punkty.

Reklama

FC MTS przyjął ciosy i szybko się po nich otrząsnął. Mało tego sam zaczął wyprowadzać zabójcze (czynili to dwukrotnie Marcin Rzeszótko i raz Bartłomiej Iciek), które rzuciły Bystrzankę na liny. Co prawda do liczenia nie doszło. Bystrzanka nawet utrzymała gardę i wyprowadziła zza niej uderzenie Szymona Sroki, ale ręce w górę w geście triumfu podniośli zawodnicy FC MTS. - Pomimo braków kadrowych, zagraliśmy świetny mecz w obronie i skuteczny w ataku, wygrywając z jednym z faworytów tej ligi. Może i piłkarsko byliśmy trochę gorsi, ale nadrobiliśmy to walką i zaangażowaniem. Dziś cała nasza drużyna zasługuje na pochwały, bo to zwycięstwo kosztowało nas dużo zdrowia. Za tydzień czeka nas mecz z kolejnym wymagającym zespołem- Woodicą, uznawaną przez wielu jako głównego kandydata do zdobycia tytułu. Czekamy i zapraszamy na to spotkanie – tak Michał Groń, kapitan FC MTS, komentował na gorąco mecz z Bystrzanką.

FC MTS – Bystrzanka 5:4
Bramki: Rzeszótko (3), Iciek, D. Groń – Lipa (2), Jurczyk, Sroka

Reklama

* * * * * *

Thunder Team nawet nie postraszył Wolnych Strzelców

Nie mieli litości piłkarze Zmarnowanych Talentów dla Thunder Teamu. Zaaplikowali im aż 11 bramek, samemu dając się zaskoczyć rywalom z Zawoi tylko okazjonalnie.

Katem Thunder teamu okazał się Konrad Wójciak, który dubletem dał sygnał do ataku, a ostatecznie zakończył mecz z dorobkiem siedmiu trafień i sporym awansem w klasyfikacji najskuteczniejszych zawodników ligi.

Wolni Strzelcy – Thunder Team 11:3
Bramki: Wójciak (7), Saleh (2), Chorąży, Teper  – Smyrak (2), D. Bartyzel

Reklama

* * * * * *

Luksus Team złamał Woodicę

No i na koniec został pojedynek godnych siebie snajperów Eryka Wróblewskiego z Tomaszem Łątką, a przede wszystkim dwóch wielkich firm Woodici i Luksus Teamu. Crème  de la crème kolejki, a kto wie czy nie całego sezonu.

Kiedy liga dociera do półmetka, a naprzeciw siebie stają dwie niepokonane dotychczas drużyny, to już ten fakt jest zapowiedzią wielkiego widowiska. I tak też było w sobotni wieczór. Strzelanie zaczął Luskus Team, a wynik otworzył jego snajper Tomasz Łątka, a prowadzenie podwyższył Mateusz Stopka, dając rywalom jasny sygnał, że tego dnia nic za darmo nie będzie im dane.

Reklama

Kontaktowy gol Arkadiusza Piątka tylko podsycił emocje, które na chwile ostudził Szymon Urban. Woodica ponownie złapała kontakt z Luksus Teamem po goli Eryka Wróblewskiego, który tym samym jeszcze bardziej umocnił się na szczycie klasyfikacji króla strzelców. Jednak w tym spotkaniu warunki dalej dyktowali rywale jego drużyny. Tym razem dał się jej we znaki Jakub Szczerba. Potem obejrzeliśmy kontaktowego gola Wróblewskiego, trafienie kolejnego gracza Luksus Teamu – Daniela Gromczaka i znowu instynkt strzelecki Wróblewskiego.

I gdy wydawało się, że do ostatniego gwizdka arbitra będziemy świadkami zaciętej rywalizacji przebudził się przyczajony tygrys. Hat-trick Tomasza Łątki pozbawił Woodicę jakichkolwiek marzeń o korzystnym rezultacie. - Pomimo, iż nie byliśmy stawiani w roli faworyta, udało nam się udowodnić kto jest lepszy. Jesteśmy zadowoleni z naszej gry. Pokazaliśmy, że umiemy grać zespołowo i jesteśmy z chłopakami jedną drużyną. Naszym celem przed meczem było po prostu zwycięstwo jeżeli chcemy myśleć o poprawieniu wyniku z ubiegłego sezonu i tak się stało. Dziękujemy przeciwnikowi za widowiskowe starcie. Przed nami kolejna mocna drużyna Peaky, na którą musimy wejść równie dobrze skoncentrowani jak na Woodicę – podsumował sobotnie starcie Dominik Blańda, kapitan Luksus Team.

Reklama

W juszczyńskiej ekipie pomimo porażki nastroje nie są minorowe. - Mecz na pewno ciekawy. Natomiast nie układał się po naszej myśli. Większość czasu naciskaliśmy, ale bardzo brakowało skuteczności. Dodatkowo kilka błędów, które przeciwnik z kolei wykorzystywał bardzo konsekwentnie. Chyba musiał przyjść taki słabszy mecz, mam nadzieję, że jedyny. Po jednej porażce nie ma się co załamywać. Musimy grać dalej swoje i myślę, że będziemy walczyć o mistrzostwo ligi mimo potknięcia – dzieli się przemyśleniami napastnik Woodici Eryk Wróblewski.

Luksus Team – Woodica 8:4
Bramki: Łątka (4), Stopka, Urban, Szczerba – Wróblewski (3), Piątek

Reklama

Poz Zespół M Pkt Bramki+ Bramki-
1 Luksus Team 10 27 97 49
2 Wolni Strzelcy 10 25 60 40
3 Woodica 10 22 82 36
4 FC MTS 10 20 86 53
5 Bystrzanka 10 18 65 44
6 Zmarnowane Talenty 10 16 72 67
7 Beskid 10 12 56 67
8 Peaky Blinders 10 11 58 64
9 Skomielna Czarna 10 5 29 59
10 Nadwagasspor 10 4 68 119
11 Thunder Team 10 38 113


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 14/01/2025 21:39
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama