Co się dzieje w suskiej radzie miasta? Jakie decyzje podejmują przedstawiciele mieszkańców? Nad jakimi pomysłami dyskutują? Czy w ogóle dyskutują? Czy tylko podnoszą ręce „za”?
Jak wyglądają sesje Rady Miasta Sucha Beskidzka? Bardzo spokojnie. Władze miasta przedstawiają propozycje uchwał, radni nad nimi głosują. Czasem dopytują o szczegóły, czasem zgłaszają nowe propozycje. Nic nadzwyczajnego.
Brakuje tylko jednego elementu – mieszkańców. Odczuwają to przedstawiciele społeczeństwa, którym zapewne łatwiej by się rządziło miastem - jak by nie było stolica powiatu - gdyby mogli czasem posłuchać opinii swoich wyborców. Tych jednak zazwyczaj na sali obrad … nie ma.
- Czasem przykro jest, że w punkcie wystąpienia mieszkańców rzadko ktoś zabiera głos – stwierdził Bogusław Ćwiękała, przewodniczący Rady Miasta Sucha Beskidzka. - A dyskusje toczą się w kuluarach, na mieście czy w internecie. Lepiej by było, gdyby ktoś na sesję przyszedł, zadał pytania, czy to łatwe, czy trudne i otrzymał odpowiedzi.
Najwyraźniej jednak mieszkańcy wolą dyskutować anonimowo nad losami swego miasta. Tyle tylko, że takie dyskusje nijak nie przekładają się na to, co w mieście się dzieje. Taka postawa jednak potwierdza opinie samych władz Suchej Beskidzkiej, które już nie raz wyrażały smutek z powodu niskiego, w porównaniu z innymi, pobliskimi gminami, zaangażowania w życie swej małej ojczyzny....
Dlatego może warto zainteresować się, jak wygląda praca osób, które zostały wybrane do pracy w radzie? Najbliższa sesja odbędzie się w poniedziałek 30 listopada. Oprócz punktu, w którym wypowiedzieć się mogą na dowolny temat związany z miastem mieszkańcy, suscy rajcy będą podejmować decyzje w ważnych dla nich kwestiach, m.in. ustalenia stawek podatkowych od nieruchomości czy też ustalenie wysokości podatku od środków transportowych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze