Reklama


Sucha Beskidzka: Czas ucieka, a mieszkańcy coraz bardziej się denerwują. Zimą przyjdzie im marznąć?

29/05/2022 14:35

Mieszkańcy osiedla Pikieta i ul. Makowskiej w Suchej Beskidzkiej od dawna czekają na podłączenie nieruchomości do sieci gazowej. Nie kryją obaw, że zaplanowane na ten rok prace nie dojdą do skutku lub mocno się opóźnią, co może narazić suszan na ogromne wydatki.

Mieszkańcy osiedla Pikieta i ul. Makowskiej podkreślają, że mocno są zaniepokojeni przedłużającymi się pracami projektowymi i uzyskiwaniem pozwolenia na budowę sieci. Podkreślają, że termin został już raz przesunięty. Wspominają, że według zapewnień gazowni już pod koniec lipca do ich domów popłynie błękitne paliwo. Suszanie mają jednak poważne wątpliwości. – Do dziś do Starostwa Powiatowego nie złożono dokumentów niezbędnych do uzyskania pozwolenia na budowę. Przecież ono nie zostanie wydane z dnia na dzień, a i na realizację prac w terenie potrzebny jest czas – zauważa jeden z mieszkańców ul. Makowskiej.

Mieszkańcy nieruchomości, do których ma zostać podłączony gaz przyznają, że czekali lata, to mogliby cierpliwie poczekać jeszcze kilkanaście miesięcy. Tyle tylko, że teraz sytuacja w jakiej się znaleźli już na to im nie pozwala. Wielu mieszkańców ma piece pozaklasowe i zgodnie z małopolską uchwałą antysmogową do końca roku muszą wymienić je na ekologiczne źródła ciepła. Zgodnie z przepisami od 1 stycznia 2023 roku zakazane będzie używanie w Małopolsce pieców pozaklasowych. – Mamy czekać, wierząc, że gaz jednak popłynie do naszych domów. A co się stanie jeżeli nie popłynie? Mamy zamarznąć w zimie. A po drugie jaki jest sens kupować za kilkanaście tysięcy złotych piec, aby użytkować go przez jeden sezon – pyta rozgoryczony suszanin. Dodaje, że osoby posiadające nowszej generacji kotły także są w niekomfortowej sytuacji. – Ceny węgla drożeją z tygodnia na tydzień. Nie ma na co czekać i lepiej kupić już teraz, bo jesienią to będzie koszmar. Mnie potrzeba 5 ton węgla. I co z nim zrobię jeżeli okaże się, że jednak będę miał podpięty gaz – irytuje się mieszkaniec Suchej Beskidzkiej, który podobnie jak sąsiedzi nie kryje zdenerwowania działaniami gazowni i firmy projektowej. - Mieszkańcy są bardzo rozgoryczeni. Urząd Marszałkowski informuje, że nie będą uwzględniać faktu podpisania umowy z gazownią, a jedynie sprawdzać czy piec został wymieniony – zauważa mieszkanka os. Pikieta.  

Reklama

W projektującą sieć gazową krakowską firmą Ekosystem kontaktował się radny miejski Mateusz Szklarczyk. – Projekt budowy sieci gazowej w części pasa drogi krajowej jest złożony do zgłoszenia w UW w Krakowie. Projekt budowy sieci gazowej w części poza pasem drogowym będzie złożony do zgłoszenia w przyszłym tygodniu – poinformowała w środę (25 maja) Jolanta Mucha, właścicielka firmy Ekosystem.

Do sieci gazowej podpięty ma zostać także budynek socjalny, który obecnie jest gruntownie modernizowany, a prace mają się zakończyć w ciągu kilku tygodni. Do tej samej sieci podłączony ma zostać również budynek Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej, który teraz jest przyłączony do sieci wysokociśnieniowej. Aby gaz mógł popłynąć tą siecią dalej do Makowa Podhalańskiego i innych miejscowości konieczne jest zwiększenie ciśnienia w gazociągu i tym samym odpięcie od niego KP PSP.

Reklama

 

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama