W piątej kolejce spotkań Amatorskiej Ligi Powiatu Suskiego zespoły bardziej niż na defensywę, postawiły na atak. W efekcie w czterech meczach padły łącznie 52 gole, co daje znakomitą średnią 13 bramek na spotkanie!
Luz Blues wygrali na… luzie
Pierwsi w niedzielny poranek zameldowali się na Orliku w Suchej Beskidzkiej piłkarze zawojsko/skawickiego Luz Blues oraz suskiej Golden Street. Ale piłka wpadała tylko do jednej bramki.
- Kolejny dzień Alpsowych zmagań. W końcu ruszył pociąg zwany Luz Blues. Tym razem pod koła wpadł zespół Golden Street. Pierwsza połowa nie zapowiadała, iż będzie to jednostronne spotkanie. Gdyby nasz snajper wykorzystał wszystkie szanse już dziś mógłby śmiało czekać na końcowe wyniki króla strzelców – mówi Michał Ficek, kapitan Luz Blues.
Ale po kolei. Od początku zawodów zarysowała się zdecydowana przewaga Luz Blues. Jednak bramka Golden Street była jak zaczarowana. - Na początku nic nie chciało wpaść. Kilka setek, sam na sam i niecelne strzały – opowiada Michał Ficek. Wreszcie jednak Grzegorz Bartyzel z Dariuszem Giertugą wyprowadzili wzorową kontrę. Wymienili kilka szybkich podań i Bartyzel wypuścił Giertugę sam na sam, a ten okazał się lepszy od bramkarza.
Potem obejrzeliśmy znowu kilka kiksów, a drużyna Luz Blues wyraźnie chciała zrobić bohatera z bramkarza drużyny przeciwnej. Dosłownie wszystko co celne trafiało w bramkarza. Lecz wtedy na boisko wszedł Jakub Nosal. Łukasz Stopka zrobił akcję skrzydłem dośrodkował i że stoickim spokojem precyzyjnie piłkę w bramce ulokował Jakub Nosal, będący w zespole „gościem od czarnej roboty".
- Na przerwę zeszliśmy prowadząc zaledwie 2:0. Lecz druga połowa połowa zweryfikowała wszystko. Tryby maszyny zaczęły idealnie pracować Grzegorz z Darkiem w napadzie, Łukasz Stopka w środku, a z tyłu Jarek Franczak i Mirek Bartyzel. Na bramce Dawid Bartyzel wybronił wszystko – komplementuje Michał Ficek. A królem polowania okazał się Dariusz Giertuga. - Dołożył jeszcze cztery trafienia i udowodnił ze myśli poważnie o zgarnięciu statuetki króla strzelców. Piękną bramkę ustrzelił Grzegorz Bartyzel, który przełożył piłkę na prawą nogę, potężnie huknął i udowodnił ze obiema nogami może zdobywać bramki. Jeszcze jedna bramka Kuby Nosala i kończymy mecz z dorobkiem 8 bramek, a najważniejsze, że z tyłu było na zero i nieco poprawiliśmy statystyki bramkowe – opisuje drugą odsłonę kapitan Luz Blues.
- Co tu dużo mówić? Rywal był lepszy, a my zagraliśmy poniżej naszych możliwości. Było dużo bezsensownych strat i odpuszczanie w kryciu, a zatem to nie mogło skończyć się dobrze. Potrafimy zagrać znacznie lepiej i trzeba to będzie udowodnić w następnych meczach – mówi Piotr Bargieł z Golden Street.
Luz Blues Skawica/Zawoja – Golden Street Sucha Beskidzka 8:0
Bramki: Giertuga (5), Nosal (2), G. Bartyzel
* * * * *
Blisko tuzin bramek i co za emocje
Podbudowany pokonaniem juszczyńskiej Woodici kurowski Monter mierzył się w niedzielę z suskimi Los Asfaltos. Twarde, męskie spotkanie było ozdobą kolejki, a zarazem spowodowało, że grupa pretendentów do tytułu mistrzowskiego stopniała.
Asfaltosi przystąpili do meczu w mocno przetrzebionym składzie. Kapitanowi drużyny Krystianowi Krzeszowiakowi odnowiła się kontuzja, a w meczu nie mogli również wystąpić filar defensywy Karol Głuc oraz popularny Limon. Jakby tego było mało Marcin Pęczek i Paweł Cieślewicz grali z urazami.
No i to Monter otworzył w 5 min. wynik, a tym, któremu gratulowano zdobycia bramki był Paweł Gach. Suszanie długo szukali sposobu na sforsowanie zasieków Montera. Gdy jednak już im się to udało, to dwukrotnie. W 18 min. straty wyrównał Marcin Pęczek, a kilkadziesiąt sekund później poprawił Piotr Stawowy i do przerwy Los Asfaltos prowadzili 2:1.
Po zmianie stron emocji było jeszcze więcej, a rezultat zmieniał się jak w kalejdoskopie. Wyrównuje Paweł Gach, Przemysław Wolany jest tym, który po raz drugi wyprowadza kurowian na prowadzenie. Wystarczyło jednak kilka minut i mieliśmy kolejny zwrot akcji. Bo tym razem to Piotr Stawowy i Paweł Cieślewicz wzięli się za strzelanie.
Na sześć minut przed końcem meczu do remisu doprowadził Szymon Tlałka. Tyle, że po dwóch kolejnych swoją obecność na boisku dokumentuje bramką Rafał Pietrusa, a niespełna 120 sekund później Asfaltosi prowadzili już 6:4, a z hat-tricka cieszył się Piotr Stawowy.
Na około minutę przed końcem Paweł Pluta zdobył jeszcze kontaktowego gola, ale na więcej suszanie rywalom już nie pozwolili. - Ładny mecz, dużo bramek i emocje do końca. Dwie najbardziej utytułowane drużyny ALPS zagrały po raz kolejny i stworzyły świetnie widowisko. Myślę że remis byłby bardziej sprawiedliwy, bo my stworzyliśmy więcej sytuacji bramkowych, ale to rywal był bardziej skuteczny i wykorzystał praktycznie każdą okazję do strzelenia bramki. Choć szanse na tytuł już stracone, bo w czołówce duży ścisk, to gramy i walczymy o kolejne punkty – mówi Tadeusz Copija, kapitan Montera.
Los Asfaltos – Monter Kurów 6:5
Bramki: Stawowy (3), Pęczek, Cieślewicz, Pietrusa – Gach (2), Pluta, Tlałka, Wolany
* * * * *
Zagrali jak nigdy, przegrali… jak zawsze
Przed meczem Mucharz Team z Blach Shadows wydawało się, że będzie to spotkanie do jednej bramki… Tymczasem skazywani na pożarcie zawojanie rozegrali znakomite zawody i byli bliscy sprawienia dużej niespodzianki.
Stracie Black Shadows z Mucharz Team przypominało konfrontację Montera z Los Asfaltos. I to nie dlatego, że padło w niej 11 ciosów. Za sprawą dubletu Mateusza Bieniasa zawojanie po niespełna kwadransie gry prowadzili z kandydatem do mistrzostwa ligi już 2:0! Ale jeszcze przed przerwą identycznym wyczynem popisał się Michał Drwal i po zmianie stron mecz zaczął się jakby od nowa.
I co? Ano to, że podobnie, jak w pierwszej, tak w drugiej połowie pierwsi na prowadzenie wyszli zawojanie, bo gola zdobył Grzegorz Głuszek. Tyle, że potem dla Mucharz Team przymierzył Sebastian Tłok, a w ciągu kilku kolejnych minut dublet ustrzelił Jarosław Basiura! Mateusz Bienias robił co mógł, aby jego drużyna pokusiła się o drugą ligową wygraną. Ale dwie jego bramki nie wystarczyły, bo w międzyczasie piłka znalazła też drogę do sitaki Czarnych Cieni, a stało się to po strzale Bartłomieja Polaka. - Powiem tak. Nasz najlepszy mecz w tym sezonie. Okazji mnóstwo. Mogliśmy wygrać, ale niestety pech, brakło szczęścia. Za tydzień pełna mobilizacja i walka o trzy punkty z Monterem – mówi Łukasz Dudziak, kapitan Black Shadows.
Mucharz Team – Black Shadows Zawoja 6:5
Bramki: Basiura (2), Drwal (2), Polak, Se. Tłok – Bienias (4), Głuszek
* * * * *
Relax podziurawił Beton2 na sito
W kończącym tę serię gier spotkaniu padły aż 22 bramki. Jednak w przeciwieństwie do dwóch wcześniejszych spotkań nie były to wyrównane zawody, lecz swego rodzaju futbolowa egzekucja. Choć początkowo na nią się nie zanosiło.
Pierwsze minuty spotkania Relaxu z Beton2, to praktycznie co akcja, to gol. Dawid Dyrcz, Michał Bargiel i Tomasz Kaczmarczyk sprawili, że po pięciu minutach było już 3:0 dla Relaxu. Nie minęło jednak pięć kolejnych, a suszanie byli już niemal na styk. Nie wiedzieć czemu, ale potem coś w ich zespole się posypało. A skoro tak, że posypał się też wynik. Niezwykle dobrze usposobiony Michał Bargiel do przerwy posłał piłkę do sieci jeszcze cztery razy!
Po zmianie stron Relax nadal robił na boisku praktycznie co chciał. A Michał Bargiel dzielił i rządził. Podawał, ale przede wszystkim strzelał. W efekcie zakończył mecz z dorobkiem….. uwaga…. 11 bramek! - Zagraliśmy fajny ofensywny mecz, myślę że dobrze się go oglądało. Od samego początku przejęliśmy kontrolę i korzystny dla nas wynik w żadnym momencie nie był zagrożony. Kilka ładnych akcji, kilka dokładnych strzałów z dystansu oraz kilka wykorzystanych błędów rywali zaowocowało wysokim wynikiem. Wielki szacunek dla Betonu, że do końca walczyli o jak najlepszy rezultat mimo, że ciężko o motywację w takiej sytuacji – mówi bohater meczu Michał Bargiel.
Relax Białka – Beton2 Sucha Beskidzka 17:5
Bramki: Bargiel (11), Dyrcz (2), Kaczmarczyk (2), Lenik, Targosz – Plewa (2), M. Fronczak, Lupa, Łuczak
| Poz | Zespół | M | Pkt | Bramki+ | Bramki- |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Luz Blues | 8 | 21 | 45 | 23 |
| 2 | A.K.P RELAX | 8 | 15 | 56 | 40 |
| 3 | Los Asfaltos | 8 | 13 | 29 | 32 |
| 4 | Mucharz Team | 8 | 13 | 33 | 26 |
| 5 | Woodica | 8 | 12 | 43 | 30 |
| 6 | Monter | 8 | 10 | 38 | 40 |
| 7 | Golden Street | 8 | 8 | 22 | 34 |
| 8 | Black Shadows | 8 | 7 | 29 | 44 |
| 9 | Beton 2 | 8 | 3 | 22 | 48 |
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze