Odwiedzający dziś zamek w Suchej Beskidzkiej, nazywany Małym Wawelem i będący prawdziwą perłą renesansu, mogli nabrać obaw na widok wielu wozów strażackich, strażaków w pełnym umundurowaniu i rozwiniętych węży gaśniczych. Na szczęście to tylko ćwiczenia – ale za to bardzo realistyczne.
Na zamku ćwiczą zarówno strażacy zawodowi, jak i druhowie ochotnicy z terenu miasta. Ćwiczenia potrwają kilka dni. Strażacy będą symulować różne sytuacje zagrożenia – od pożaru po akcje ratownicze w trudno dostępnych częściach zabytku. Wszystko po to, by w prawdziwym zagrożeniu działać sprawnie i skutecznie, chroniąc zarówno życie ludzkie, jak i bezcenne dziedzictwo kulturowe.
Scenariusz ćwiczeń zakłada, że w trakcie prac remontowych prowadzonych na poddaszu dochodzi do zwarcia instalacji elektrycznej. Powstaje duże zadymienie, które jest natychmiast wykryte przez czujkę. Dzięki temu informacja o zagrożeniu lotem błyskawicy dociera do Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze