Koszmarny wypadek, do którego doszło przed tygodniem na drodze krajowej w Makowie Podhalańskim, poruszył wiele osób. Do szpitali trafiło wówczas siedmioro młodych ludzi, niektórzy bardzo ciężko ranni. Osiemnastoletni mężczyzna zmarł zaraz potem. Szesnastoletnia Sara wciąż walczy o życie. Matka, która wychowuje ją samotnie, potrzebuje pieniędzy na jej leczenie i rehabilitację.
Sara doznała rozległych obrażeń - uszkodzeń organów wewnętrznych, zmiażdżenia miednicy, złamania prawego uda. Do tej pory przeszła już kilka operacji. Część z nich przeprowadzono w Suchej Beskidzkiej, pozostałe w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie – Prokocimiu. Ale to nie koniec zmagań o życie nastolatki, która jeszcze nieco ponad tydzień temu była radosną dziewczyną, z głową pełną marzeń i planów na przyszłość, a dziś jest przykuta do łóżka. Czeka ją przelot helikopterem do Warszawy, gdzie prawdopodobnie przejdzie kolejne zabiegi. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, następnymi etapami będą długotrwałe leczenie i rehabilitacja.
Szesnastolatką samotnie opiekuje się jej mama, która jest w trudnej sytuacji materialnej. Tata zmarł 8 lat temu. Już przed wypadkiem Sary rodzina ledwo wiązała koniec z końcem, a teraz czekają ją ogromne dodatkowe koszty. Matka dziewczyny nie jest w stanie sama ich udźwignąć, dlatego na leczenie i rehabilitację dziewczyny prowadzona jest internetowa zbiórka pieniędzy. Odbywa się ona pod linkiem: https://zrzutka.pl/htf9bw.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze