Po 180 kilometrach nogi odmówiły posłuszeństwa... Marzenia o dobrym wyniku na Tor des Geants, Romek Ficek musi odłożyć co najmniej o 12 miesięcy.
Zaczęło się dobrze, a nawet bardzo dobrze. Roman Ficek dzielnie dotrzymywał kroku Szwajcarowi Jonasowi Russi. Przez 180 kilometrów (łącznie trasa biegu liczy 320 kilometrów) Ficek i Russi nadawali ton rywalizacji, a pozostali biegacze zostali daleko w tyle.
Śledzący postępy Ficka łatwo zaczęli jednak zauważać, że różnica między Fickiem i Russi zaczęła się stopniowo się powiększać, a i kolejni zawodnicy zaczęli deptać po piętach biegaczowi ze Skawicy.
W mediach społecznościowych Ficka pojawiły się informacje mówiące o problemach na trasie Ficka.
"Nogi wytrzymały 180 km i przypomniały o starym problemie. Jednak nie po to jechało się pół Europy żeby łatwo odpuścić. Godzina odpoczynku i uzupełnienie kalorii pomogły na tyle, że wróciła motywacja do dalszej walki (...) Poślizg czasowy spowodował jednak, że Roman, który jest na trasie non-stop od 34 godzin, potrzebuje snu. Do następnego przepaku daleko, zostaje więc tutaj gdzie jest i spróbuje złapać 2h snu."
" Ściganie się skończyło, Tor des Geants trwa. Nogi nie odpuszczają, ostatnie 17 km Roman robił 6 godzin. Na punkcie ponownie drzemka, a po odpoczynku spróbuje ruszyć dalej, już wyłącznie dla widoków i frajdy. Prosił gorąco podziękować za wszystkie komentarze ze wsparciem".
Aktualnie Ficek jest na 13 pozycji, a kolejne odczyty z trasy (link TUTAJ) pokażą, czy Roman będzie w stanie pokonać brakujące do mety kilometry.
AKTUALIZACJA: Roman Ficek zszedł z trasy.
foto: Roman Ficek Hoka One One Team Facebook
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Chłopie -dajże sobie juz spokój.Wyglądasz jak ósme nieszczęście .Przecież widzisz ,ze to koniec . Chcesz jeszcze pożyć ,to chwyć sie za normalna robotę.Trzeba to sobie wreszcie umieć powiedzieć.To koniec.
Pełna zgoda, Odejdź waść wstydu oszczędź. Nic na siłę.
Ale matoly z was. Niech zgadne Stryszawa
Chłopie -dajże sobie juz spokój.Wyglądasz jak ósme nieszczęście .Przecież widzisz ,ze to koniec . Chcesz jeszcze pożyć ,to chwyć sie za normalna robotę.Trzeba to sobie wreszcie umieć powiedzieć.To koniec.
Pełna zgoda, Odejdź waść wstydu oszczędź. Nic na siłę.
Ale matoly z was. Niech zgadne Stryszawa